W polsce dużą wadą społeczeństwa i gospodarki jest niska mobilność zawodowa i edukacyjna. W zasadzie, jeżeli w twoich latach dwudziestych nie uda ci się zrobić porządnych studiów/nauczyć dobrego fachu to z duża dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że już tego nie zrobisz potem oraz będziesz pracował za okolice minimalnej krajowej. Bardzo ciężko jest mając te 30 czy 40 lat zrobić jakieś wartościowe studia czy uprawnienia jako formę przebranżowania i zacząć coś od nowa.
Pisownia nazw państw to wiedza ze szkoły podstawowej.
@saviola7: Podobnie jak na przykład różnice między „mi” i „mnie”. Nie przeszkadza to jednakże tutejszym dyżurnym analfabetom z zacięciem korektorskim w codziennym myleniu tych słów.
@plyty_chodnikowe: Jedyną widoczną tu oznaką nieuctwa i degradacji komórek jest spacja, którą umieściłeś w środku wyrazu. Trzeba wybitnego talentu, żeby – mając do wyboru setki jaskrawych dowodów analfabetyzmu pacjenta @paliwoda – przypierdaczać się do błędów nieistniejących albo do literówek (ewentualnie bredzić piąty rok o jakimś chomącie).
Z tym pisaniem o rozumowaniu tutejszych dyżurnych edukatorów ktoś spóźnił się o trzy tygodnie. Ciekawe swoją drogą, ile styków poprzepalałoby im się na przykład na widok Łosia/Łosiego/Łosiów/Łosi.
Czasami pojawiają się jakieś drobne błędy, ale to ujdzie.
kolega @tomilipin ma rację
@sprawdzajacy: Ma przede wszystkim jakąś dwubiegunówkę. Większość osób, których „poprawianie” jest głównym zajęciem tego osobnika, nie ma raczej aż takich problemów z podstawami języka polskiego jak autor tego wpisu.
@Adek92: Nie emocjonuj się, Twoja niekompetencja jest mi raczej obojętna, dopóki nie odczuwasz powołania do udzielania porad językowych (albo do pisania książek).
Gdyby nie te „bzdury”, nigdy nie poznałbym konstrukcji „chwalić się z czegoś”. Szkoda tylko, że pacjent @paliwoda nie wspomniał, z jakiego języka ją zaczerpnął.
Wszystkie te czekolady i inne słodycze z nazwą "dubajskie" kojarzą mi sie jedynie z aferą srania do ryja polskim modelkom xD nie brzmi to zbyt zachęcająco kiedy patrzysz na taką czekoladke i... aaa nie ważne xD
Wszystkie te czekolady i inne słodycze z nazwą "dubajskie" kojarzą mi się jedynie z aferą srania do ryja polskim modelkom. xD
Nie brzmi to zbyt zachęcająco, kiedy patrzysz na taką czekoladkę i... aaa, nie ważne. xD
Wszystkie te czekolady i inne słodycze z nazwą "dubajskie" kojarzą mi sie jedynie z aferą srania do ryja polskim modelkom xD nie brzmi to zbyt zachęcająco kiedy patrzysz na taką czekoladke i... aaa nie ważne xD
Brzmisz całkiem, jak półanalfabeta, który nie uczył się w podstawówce, tylko przez nią przebrnął. ( ͡°͜ʖ͡°)
Jeżeli cokolwiek w tamtym komentarzu uzasadniało od biedy taką diagnozę (pomijam już jej styl), to jedynie błędna pisownia słowa nieważne (powielona przez powyższego edukatora).
niechlujstwo
Większość przejawów niechlujstwa również została powielona, a nie poprawiona.
@StaryWedrowiec: Sęk w tym, że uniknięcie samoośmieszeń podczas skupiania się na interpunkcji wymaga znacznie większej wiedzy niż napierdaczanie w F3 i usuwanie zbędnych spacji i dużych liter (co zresztą też bardzo często przerasta tutejszych edukatorów). Liczba usterek interpunkcyjnych po Twojej „korekcie” jest często większa niż przed nią (lekarstwem na to, co nazywasz słowotokiem, nie jest bowiem umieszczanie dziesiątek przecinków w losowo wybranych miejscach).
@M4rcinS: Gdyby ten biedak faktycznie korzystał z takich wynalazków, to nie ośmieszałby się takimi werdyktami (w języku polskim zaleca się umieszczać sięprzed czasownikiem).
Z kolei w języku polskim: ona albo Ona (w zależności od stosunku autora do tej osoby). Ze słowami, które w wytworach pacjenta @ArchDelux przybierają postać „facebooka”, „Mercedesa”, „Opla”, „Tesli”, „Euro”, „Pendolino”, „gb”, „youtube”, „allegro” itp. sytuacja jest jeszcze prostsza – w języku polskim zapisuje się je odwrotnie niż robi to ten pokrzywdzony przez los edukator.
nie duża piszemy jak zwracamy się bezpośrednio do danej osoby, w każdym innym przypadku mała litera
@brednyk: Sugeruję wstrzymać się parę(dziesiąt) lat z wypowiadaniem się na takie tematy (ewentualnie: uświadomić istnienie tych zasad językoznawcom i innym kompetentnym użytkownikom języka).
ryż 100g w woreczku ma około 130kcal ugotowałem 250gram ryżu i po ugotowaniu ma 700gram. dafaq? to on ma teraz 325kcal (250gram przed ugotowaniem) czy 910kcal (700gram po ugotowaniu)? XD
Ciekawe „przemyślenie”, jak na osobę, którą po raz kolejny przerosło zauważenie, że kilku innych pokrzywdzonych przez los edukatorów przypierdzieliło się już do tego samego słowa (pomijając już, że w języku tego miłośnika deklinacji istnieją takie konstrukcje jak „użytkownicy iPhone”, „w Hyundai”, „w Kia”, „od Chat GPT”, „stopnie Gay-Lussac” itp., itd.).
O co chodzi? Przypomnienie to bot, który ma za zadanie przypominać Ci wybrane treści, po wskazanym wcześniej przez Ciebie czasie. Często pod wpisami, mirki piszą 'wołaj', żeby się dowiedzieć, co się zmieniło po pewnym czasie. Bot ma to ułatwić. Dodatkowo na mikroblogu można plusować komentarz bota, żeby zostać zawołanym. Można też napisać
@LATR: Myślę, że powinieneś uszanować jego chorobliwy przymus zwierzania się tu z #analfabetyzmu. Chyba już z miesiąc nie zrobił tego tak wprost (nie licząc może śmiesznego żartu sprzed kilku dni oraz – usuniętego już – rechotu na widok formy śmieli się).
Czy ktoś spotkał się z zastosowaniem określenia "wziąć na tapet" w książce lub filmie? Moja najlepsza z małżonek twierdzi że to regionalizm który jest poprawnie stosowany na śląsku i w wielkopolsce (na tapet) a reszta kraju tego nie zna, albo stosuje błędną forme (wziąć na tapetę).
Ja jestem pewny że poprawna forma na tapet jest stosowana w całym kraju i była użyta również w filmach i książkach, tylko nie moge niczym poprzeć
sprawdziłem w google i NIE MA tam odpowiedzi na moje pytanie
@thorgoth: Nie ma tam dziesiątek (albo setek) książek z interesującymi Cię słowami [czyli z na tapet oraz z (być/znajdować się/pojawiać się) na tapecie]? Do mnie widocznie dociera jakiś inny Google.
@thorgoth: Czy to znowu jakaś zarzutka? W książkach Google'a widać co najmniej kilkadziesiąt pozycji z na tapet oraz znacznie więcej z drugą ze wspomnianych przeze mnie konstrukcji (w większości przypadków nie chodzi ani o pokrycie ściany, ani o słowniki i poradniki językowe).
Inna sprawa, że niektóre renomowane słowniki od dawna notują także Wziąć coś na tapetę, więc część tych rozważań staje się pomału bezcelowa.
@srogi_grzyb: Obawiam się, że ten sposób na samoośmieszenie został tu już zaprezentowany przez innego analfabetę (choć trzeba przyznać, że bijesz go na głowę zarówno kategorycznością sądów, jak i rozmiarami ignorancji językowej, ze szczególnym uwzględnieniem interpunkcyjnej).
@apeee: Z kolei w języku polskim jest dokładnie odwrotnie: prusacki pochodzi wyłącznie od mieszkańców Prus (albo Niemiec).
Czy tylko mnie wkurza że w co drugim wpisie widzę typowe błędy pisowni łącznej i rozdzielnej szczególne problemy z partykułą "nie"? Tyle się mówi na wykopie o tyś tyś czy o wziąŚć a nikt nie zwraca uwagi na to że w nawet bardzo dobrych, rzeczowych i mądrych wpisach są byki takie jak: WOGÓLE - Pisze sie osobno. Jestem WSTANIE zrozumiec - W (Spacja) STANIE. Nie wstaje sie by zrozumiec ale jest sie w pewnym
Idę o zakład, że tego nie wiedzieliście i znacie błedne znaczenie słowa "tudzież". Wspominam również o czymś takim jak niepoprawny zwrot "brać jakiś temat na tapetę".
@MiedzygalaktycznyMors: Przy całym braku szacunku dla Paliwody, raczej nie przyszłoby mu do głowy bredzenie w takich przypadkach o jakiejś niepoprawności szyku.
Różnica między nimi a tymi używanymi (a w zasadzie: zazwyczaj w ogóle nieużywanymi) przez powyższego dyżurnego edukatora polega na tym, że te na obrazku są zgodne z zasadami. (Dość powszechne nadużywanie wtrąceń – oraz nierozumienie słowa wtrącenie – to osobna sprawa).
czy to jest poprawnie napisane? mam wrażenie, że nie, i powinno być coś w stylu "Za bardzo poluzowali kajdanki" czy mamy jakichś polonistów na wykopie? #jezykpolski #poprawnapolszczyzna
@choochoomotherfucker: Ty też już przesiąkłaś/przesiąknęłaś tutejszą (zaczerpniętą chyba z jakiegoś forum dla akustyków) argumentacją?
Jeżeli miało to oznaczać jakieś nieosłuchanie młodszych osób z takimi konstrukcjami, to prawdopodobnie – za przeproszeniem – coś jest na rzeczy. W dzisiejszych czasach zbyt używane jest raczej głównie z przymiotnikami i przysłówkami. W starszych tekstach widać większy luz.
@choochoomotherfucker: Tych, u których takie sformułowania jak dziwnie brzmi być może byłyby w jakimś stopniu zrozumiałe. Doceniam intencje, ale sposób wyrazu tym razem wybrałaś mało fortunny.
@saviola7: Podobnie jak na przykład różnice między „mi” i „mnie”. Nie przeszkadza to jednakże tutejszym dyżurnym analfabetom z zacięciem korektorskim w codziennym myleniu tych słów.