Tak czasem sobie siedzę i myślę - że jednak w zajebistych czasach żyjemy. Nie doceniamy jaki skok zanotowaliśmy. Jakie mamy możliwości względem naszych przodków.
Pochodzę z Podlasia, wieś 2 tysiące mieszkańców, gmina 4 tysiące. 10km dalej jest granica z Białorusią. Od jakiegoś czasu mocno się wkręciłem w #genealogia badając losy mojej rodziny. 300 lat do tyłu na tej samej ziemi moi przodkowie wszyscy w linii prostej się parali rolnictwem. 300 lat,
Swiat jest bardziej dostepny a jednak jakosciowy świat jest coraz dalszy
@dominos-will-fall: Chyba do Ciebie nie doleciało. W okresie międzywojennym nie było jakości na wsi. Brukiew, fasola, ziemniaki, kasza plus to co akurat rosło, włączając trawy, to było 80% posiłków, a nie odmiany pomidorów. Odmian jabłek w przeciętnej wsi z okolicami miałeś z 3. Małe i kwaśne. Wiesz dlaczego rydz jest lepszy niż gołąb na dachu? Że chleb żytni był
@Vigonath: Doceniam pióro, ale tak ze 50% argumentów w tym tekście to jakaś lipa.
wolny od (...) ogromnych konfliktów społecznych rozrywających Zachód
Serio? Przecież my mamy dokładnie te same konflikty co na zachodzie, może nawet ciut więcej tego. Wschód vs zachód, kobiety vs mężczyźni, biedni vs bogaci, podział polityczny do niedawna po równo, Polacy vs Ukraińcy, postkomuniści vs dawna solidarność. No chyba tylko z czarnymi nie mamy zatargu, bo nigdy
Na Bemowie ludzie sprawdzili pozwolenia na budowę bilbordów. Na 125 tylko DWA posiadały. Zaczyna się usuwanie. W niektorych lokalizacjach nielegalnie stało nawet 12 sztuk.
Pytanie: gdzie byli urzędnicy, że to ludzie musieli odkryć?
#turboobrazki #portugalia #madera Fanal, położony na północno-zachodnim krańcu maderskiego płaskowyżu Paul da Serra, to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc Atlantyku.
Gęsta mgła, powykręcane pnie i drzewa porośnięte mchem. Ten las jest częścią maderskiej Laurisilvy - reliktu dawnych lasów wawrzynolistnych, które w trzeciorzędzie porastały znaczną część Europy oraz rejony wokół Morza Śródziemnego. Do naszych czasów przetrwały jedynie na Maderze, Azorach i Wyspach Kanaryjskich.
Gra która nie szanuje czasu gracza, a postacie to są płaskie i bez charakteru np Artur, który od początku powinien się postawić Dutchowi, ale nieeeee, wszyscy mu wierzą że jeszcze tylko jedna
1. Firma zarabia pieniądze. Od tego odprowadza podatek. 2. Z zarobionych pieniędzy przelewa Ci wypłatę. Od tego odprowadza podatek. 3. Za otrzymane pieniądze zwane wypłatą odprowadzasz podatek. 4. Za wypłatę możesz sobie kupić produkt, w którym zawarty jest podatek. 5. Kupiony produkt możesz sprzedać. Od tego od określonej kwoty odprowadzasz podatek. Kupujący również.
Czy Wy też czujecie takie silne obrzydzenie do treści AI? Nie chodzi mi tylko o teksty, ale ogólnie wszystko — grafiki, piosenki itd. Coś, co miało w swoim założeniu ułatwiać pracę, mnie skutecznie ją tylko obrzydza. W paru firmach, w których całkiem niedawno pracowałam, regularnie korzystali z Chatu GPT i ja rozumiem, że czasami nie chce się (albo nie starczy czasu) napisać paru zdań do posta na Facebooka, ale wszystkie to już
@Maudee: Szczerze mówiąc, trochę Cię rozumiem. Sam też mam mieszane uczucia. Z jednej strony fajnie, że technologia potrafi ułatwiać życie i oszczędzać czas, ale z drugiej – jak wszystko jest pisane tym samym, bez emocji, to człowiek po prostu się od tego odbija. Czuć, że tam nie ma człowieka. Zauważyłem też, że im więcej tego jest w sieci, tym trudniej znaleźć coś naprawdę szczerego i oryginalnego. Może to właśnie dlatego
Ten wpis dedykuję wszystkim tym, których poznaliśmy w wirtualnych światach, a którzy zniknęli bez pożegnania.
Od wielu lat nie gram już w żadne gry online. Kiedy jednak wracam wspomnieniami do czasów, gdy wielogodzinne sesje przed komputerem były czymś zupełnie normalnym, jedno wspomnienie szczególnie się wyróżnia, czyli World of Warcraft. Nie była to jednak gra, którą zapamiętałem dzięki grafice czy mechanice. Najbardziej wyjątkowe były relacje z ludźmi, które w niej tworzyłem. Oczywiście często grałem ze znajomymi
@Wojciech_Skupien: socjalny aspekt gier MMO to coś absolutnie pięknego, spędziłem niezliczone godziny w Lineage 2 i WoWie wiele lat termu i poznałem mnóstwo wspaniałych osób. Wielka szkoda, że obecne gry są tak na maksa uproszczone i nie kładą nacisku na interakcje miedzy graczami. Obecnie możesz klepać wowa od 1 lvl do max i nie odezwać się do choćby jednej osoby, podobnie jest z innymi grami sieciowymi
Mamy otwarta rekrutacje na Senior .NET Developera. CV przychodzi w ciul, ale zespol ds. rekrutacji sporo z nich odrzuca. Dyrektor IT poprosil mnie o review kilku odrzuconych CV. Dostalem pare CV i pierwsze (xD) z nich to gosciu z 15 latami doswiadczenia i skonczona informatyka na Politechnice Wroclawskiej. Od 10 lat senior. W jednym projekcie 4 lata React, a w drugim 5 lat Angular. Dwa certyfikaty z Azure. Powod odrzucenia? w sekcji
@vfr__ przecież to jest świadome działanie HR, jeśli szybko znaleźliby pracownika to po co byłoby potrzebne tyle Anetek? Kandydata trzeba szukać, a nie znaleźć ( ͡°͜ʖ͡°)
@vfr__ HR to rak. Osoby nie mające pojęcia o pracy inżyniera, filtrują przez automaty, CV po słowach kluczowych i mnóstwo dobrych kandydatów odpada. Dlatego przygotowuje zawsze CV profilowane, pod stanowisko i firmę. Czytajcie ogłoszenia uważnie, żebyście byli w stanie się przebić przez te automaty na początku.
@KacperGranatowy55 publiczna służba zdrowia to jedna z największych zalet naszego kraju mimo swoich niedoskonałości, co potwierdzi każda osoba która miała z nią systemową styczność.
@MisterMinister: pamiętam jak w medicoverze i luxmedzie bylo tak samo jak mówisz, specjalista max 2-3 dni, wszystko super, potem jak już ugruntowali pozycję to jakość spadła i w zeszlym roku na specjaliste w luxmedzie nie moglem sie zapisac bo nie bylo terminow, a zeby nie bylo chorych kolejek to kalendarz byl rozpisany na kilka tygodni wprzód, także to że masz teraz dobrze nie oznacza że za 5 lat będzie tak
@P-v-E jakieś 10-15 lat temu myślałem, że po prostu PESEL zrobi swoje i problem z czasem sam zniknie. Oni jakoś pączkują czy górnik to fucha dziedziczona rodzinnie?
@nieco: najlepsze są te ogłoszenia typu "Blachodachówka". Nie wiem co stawiający taki bilbord przy Zakopiance ma w głowie xd Oczami wyobraźni widzę sobie Janusza spod Zielonej Góry który widząc bilbord "Blachy Pruszyński" zostawia sylwestra z dwójką i decyduje się kupić kilkadziesiąt metrów blachy falistej na drugi koniec Polski xD
Chociaż z drugiej strony ktoś tu niedawno pisał, że jego ojciec na wakacjach w Chorwacji kupił bojler na promocji w Castoramie
źródło: 1000014736
Pobierz