No to długi weekendzik za nami (ʘ‿ʘ)
Miał być potrójny papatonik, ale że jestem leń i gapa to zasiedziałem się w czwartek i zaspałem w piątek xD Skutek taki, że w piątek poleciałem zaledwie 11 km. Ale nic to, sobota i niedziela to gwarantowane papatony jeśli tylko nie ma jakiegoś wyjazdu. Tak więc 2/3 planu zrealizowane (⌐ ͡■



































Efekt? Stać mnie na kawalerkę. Na 60m żeby zamieszkać z żoną i pomyśleć o JEDNYM dziecku muszę