Wpis z mikrobloga

Ponad 10 lat w zawodzie, 5 lat studiów, branża która płaci naprawdę dobrze spokojnie top 90-95% ludzi w tym kraju. Doszedłem do sufitu, dalej to już polityka korporacyjna albo własny biznes. Robiłem wszystko jak trzeba. Odkładałem, ETF-y, nie przepalałem. Podwyżki dostawałem. A inflacja przez 5 lat i tak zjadła mi z 25% realnej wartości wypłaty.
Efekt? Stać mnie na kawalerkę. Na 60m żeby zamieszkać z żoną i pomyśleć o JEDNYM dziecku muszę wziąć gruby kredyt i jeszcze dołożyć na wykończenie.
I wiecie co? Nie znam nikogo w moim wieku kto ma mieszkanie i zaczynał od zera. Każdy kto coś ma dostał wsparcie od rodziny albo spadek. Każdy. Większość moich znajomych nie ma dzieci, a ci co planują to marzy im się może jedno. Może.
Czuję się jak ten mem z biednym kotkiem przy śmietniku. Tylko że rada "załóż biznes" to nie jest odpowiedź dla wszystkich. Nie każdy będzie zarabiał 50k miesięcznie z własnej firmy. O jaki kraj nam chodzi? Tylko dla lekarzy i cwaniaków co dostają publiczne kontrakty za rzeźby i spacery? A reszta niech sobie radzi? Jako niewolnicy nowej klasy feudalnej?
Na papierze żyję super. W rzeczywistości zwolnienia lecą, AI puka do drzwi, wypłaty stoją, mieszkania jadą w kosmos. Robisz wszystko dobrze i dostajesz stres.
I ktoś powie "to co ma powiedzieć gość z medianą". No właśnie. Dokładnie o to mi chodzi. Jeśli mnie z top 5% to dusi to jak wygląda ta gra dla reszty?
Serio pytam. O co tu chodzi? #nieruchomosci #zarobki
  • 159
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Whiskeyjack29 top 5% czyli 10k netto daje zdolność ok. 800k zł, skoro 10 lat pracujesz to myślę, że 200k zł to można odłożyć na luzie. I co za milion nie kupisz mieszkania? A we dwójkę to jeszcze łatwiej by było, ale nie chce mi się liczyć. Ściemniasz swoją sytuacje wg mnie
  • Odpowiedz
  • 150
@yrrotnuu: Mam trochę więcej niż 10 netto. Napisałem, że stać mnie na kawalerkę może jakbym się wyzerował z IKE to bym ją nawet wykończył. Na mieszkanie 70m które byłoby moim marzeniem czyli 3 pokoje + salon (wiem szczyt marzeń 1 sypialnia, 1 biuro bo często pracuje zdalnie i nie chce siedzieć nad monitorami w sypialni i pokój dla dziecka, jeśli się pojawi) to wydatek 1-1.2mln w zależności od lokalizacji do
  • Odpowiedz
@Whiskeyjack29: wsrod moich znajomych i rodziny w wieku 30-40 dokladnie to samo, to znaczy:
- polowa dostala mieszkanie albo domy w spadku albo kase na mieszkanie lub domu od rodzicow lub dziadkow
- druga polowa kredyt na 25-30lat

Nie znam nikogo kto kupil bez kredytu lub pomocy rodziny, oprocz siebie. Ale ja poszedlem pracowac na morze. Najpierw studia 4letnie w tym kierunku, potem lata ciezkiego z--------u na morzu zaczynajac od
  • Odpowiedz
@Whiskeyjack29: czyli co bo rozrzut może być duży. W IT top of the top inżynier ale robót nie manager to zarabia z 30-50k miesięcznie. KAZDY kto tyle zarabia kupi mieszkanie bez problemu. Problem jest pewnie taki że ten sufit to pewnie 5 osób w zespole u ciebie w firmie. Napisz wprost na jakim stanowisku robisz i ile mniej więcej zarabiasz to ocenimy czy naprawde już masz sufit czy po prostu
  • Odpowiedz
@Whiskeyjack29 kup sobie jakieś 3 pokojowe na wtórnym 50m2 na początek za 500k w dalszej dzielnicy. Spłacisz to spokojnie w 6-7 lat, będziesz miał to co chcesz: wykończone, pokój z biurem, pokój dla dziecka i dla was, spokój niskiej raty + wysokie nadpłaty. Młody podrośnie, kredyt spłacony i bierzesz większe, a stare sprzedajesz. Byle uciec z wynajmu i nie napychać kieszeni landlordom. Wszystko się da tylko trzeba mieć łeb na karku
  • Odpowiedz
@Whiskeyjack29: Bo na logikę jest duża szansa na spadek, jak nie po rodzicach, to babcia, dziadek... stąd takie sytuacje jak wyżej i osobiście też znam niemało osób, które mieszkanie w spadku dostało.

Ja musiałem notarialnie po jednej babci zrzec się spadku, a brat z bratanicą nieletnią to jeszcze dodatkowe kroki ku temu żeby długi po babci nie przeszły później dalej w linii na wnuczkę. Ojciec miał trochę pieniędzy za życia,
  • Odpowiedz
@Whiskeyjack29:

Jeśli mnie z top 5% to dusi to jak wygląda ta gra dla reszty?


A kto powiedział, że jesteś top5%? Raport pracuj.pl? Mamy kapitalizm, liczy się zakumulowany kapitał, a nie zarobki
  • Odpowiedz
@Whiskeyjack29: stać cię, tylko chcesz być lepszy od tych wszystkich dookoła załadowanych w kredyty 25-30 lat - większość ludzi jakich znam, ma taki kredyt, może i nie z ratą po same kule, ale bliżej 30 lat a nie 15. Chcesz taniej i pracujesz zdalnie? Kup stary dom lub ziemię na wypizdowie i krok po kroku to remontuj/buduj, zmieścisz się w kredo na 10 lat
  • Odpowiedz
Nie znam nikogo w moim wieku kto ma mieszkanie i zaczynał od zera.


@Whiskeyjack29: ty nie znasz, a ja mam większość moich znajomych właśnie w takiej sytuacji. dowód anegdotyczny/bańka w jakiej każdy żyje ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@Whiskeyjack29: 70m to 1.2 mln? To chyba segment premium w centrum. Rok temu kupiłem prawie 90m za 850 tys we Wrocławiu, wykończone i częściowo umeblowane. Piękna dzielnica choć nie w centrum. I dobrze bo brak studentow. Oczywiście wtórny. Tylko wtórny. Budynek osiadł na stałe, budowany w lepszych dla budowlanki czasach, wiesz jak i z czego był zbudowany, znasz opinie na forach i znasz sąsiadów. Pierwotny to prawie same wady. Jedyny
  • Odpowiedz
@appmstt: ja odpowiem. Mam ponad 40 i kredyt już spłaciłem. Moje jedyne stałe koszty to czynsz administracyjny i media. Od roku żyje w stresie w korpo i właśnie poszedłem na L4 bo już to p------ę. Nie będę narażał zdrowia dla korpo kiedy już nie musze. Przytulę pensje 5k w nowej firmie o ile będzie to fajna praca z fajnymi ludźmi i nie będę myślał o pracy po pracy. Nie mam
  • Odpowiedz
@Whiskeyjack29: moim zdaniem głupi jesteś, że nie bierzesz hipoteki i tyle. Masz zdolność, masz poduszkę na miesiące spłaty, to zamiast kupić nieruchomość na własne potrzeby mieszkaniowe, które i tak zyska na wartości jak to Wawa, Krk, Wro lub 3miasto to jak debil odkładasz na jakiś instrumentach inflacyjnych typu lokaty, rory czy inne obligacje. Za 15 lat mieszkasz na swoim z nadpłatami, które będzie warte dużo więcej niż dziś.
  • Odpowiedz