Jako rodzic to powiem, że duża strata dla rodzica. Dlatego szczere kondolencje.
Z drugiej strony nie żal mi żadnego z nich. Dlaczego? Mieszkam w okolicy i te barany bananowe od lat - powtarzam od lat zapi*****ali po okolicznych wioskach bez opamiętania. Pewnego razu ten baran by wjechał na mnie na drodze. Szaleńcze jazdy nocą i strzelanie z wydechu budząc ludzi to była norma. Spacerujesz



















Wiedząc, że wina była od samego początku jego a nie pieszego oraz, że był nawalony jak działo