Czołem Mireczki i Mirabelki, poleciałem do Japonii pojeździć na rowerze i jutro ruszam z Kagoshimy. Do końca maja chce dojechać do północnego krańca Japonii. Zaplanowana trasa ma 3500km i 38k przewyższeń. Jeden rabin powie, że to dużo, drugi, że mało, ja powiem, że średnio, ze wskazaniem na sporo. Planuje spać głównie w namiocie, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze, przewalić na wołowinę w Kobe, surowego kurczaka i inne japońskie jedzeniowe wynalazki. Planuje
My tu na luzie generujemy wpisy, a od rana do Ministerstwa Rozwoju dzwonią zaniepokojone młode rodziny i domagają się zablokowania ujawniania cen ofertowych.
@mickpl: Precz z jawnością cen. Nie chciałbym sytuacji w której dowiedziałbym się, że filper kupił rok wcześniej mieszkanie, wyremontował (zmieniając kolor ścian na nowoczesny i modny) i sprzedał mi kilkaset tysięcy drożej. Nie chce załamać się psychicznie. Stanowcze nie!
uzyskanie ceny u dewelopera jest tak proste i banalne, że aż chłop zrobił sobie z tego biznes - to znaczy on w imieniu klientów pyta tych deweloperów o ceny i tę informację przekazuje klientom, którzy mu za to płacą XDDD
a tu nagle jakiś wykopek mu biznes psuje bo zrobił www.deweloperuch.pl i teraz chłop musi karkołomne wywody na Linkedin tworzyć, że to dobrze, że ceny są jawne ALE mimo wszystko lepiej
@konrafal1000 dodatkowo zazwyczaj deweloperzy wysyłają tylko ceny konkretnych kilku mieszkań, o które spytasz. Nie podadzą cen wszystkich lokali, żeby można było sobie porównać na spokojnie (albo nie daj boże udostępnić online) xD
Szczęsny żyje scenariuszem jakiegoś sztampowego filmu kina akcji, gdzie ściągają typa z emerytury bo jako jedyny może uratować świat i z fajką w mordzie to robi XD
Hit nad hity, Monty Python. Gdyby to się nie wydarzyło to bym nie uwierzył.
Zgłaszałem do spółdzielni niedziałający domofon. Technicy mieli przyjść dzisiaj do 12, ale się nie pojawili. Właśnie dostałem telefon ze spółdzielni że jestem niepoważny bo się umówiłem, oni przyszli, dzwonili i nikt nie otwierał. A jak dzwonili? na telefon? Nie! Domofonem! (kurtyna...) ლ(ಠ_ಠლ)
Chciałbym wam tylko przypomnieć, że kupujemy kilkadziesiąt myśliwców F35 które można tak naprawdę dezaktywować z USA. Fakt, nie mają one konkurencji w swojej klasie, ale mimo wszystko xD #usa #trump
Jeżeli tam na górze myślą, że sobie po cichu wylobbują i przepchną w Polsce REIT-y (były już 3 nieudane próby), a polska ziemia będzie masowo oddawana zachodnim korporacjom, żeby ją z powrotem wynajmowały robakom - to uprzejmie informuję, że to też śledzę i będę trzymał palec na enterze.
Dobra czy to normalne, że w bloku, w którym mieszkam od trzech lat praktycznie nie ma ludzi? XD Wszystkie mieszkania niby sprzedane a sąsiadów jak na lekarstwo. Klatka pusta, winda zawsze wolna, zero dźwięków zza ścian, żadnych kłótni, telewizji, dzieci, nawet nikt nie wierci o 7 rano w sobotę (a to przecież standard).
Na początku myślałem, że mam po prostu farta i trafiłem na kulturalnych ludzi, ale coś mi nie pasowało. Zacząłem
@Pol753: tak to jest kiedy mieszkanie nie służy do mieszkania tylko do inwestycji i jest lokatą, która nabiera wartości. To trochę tak jakbyś mieszkał w magazynie sztabek złota
Jedną z najgorszych rad jakie słyszy młody facet obecnie jest, aby nie zaprzątał sobie głowy kobietami, tylko rozwijał się i dążył do sukcesu zarabiając hajs. Brzmi logicznie, ale to kompletna bzdura. Po pierwsze jakie kobiety przyjdą, gdy juz osiągniesz sukces? Ile czasu zajmie Ci, abyś go osiągnał? Przyjdą gold diggerki i inne słabego sortu latawice, ktore będzie interesować jakie masz zasoby mając Cie gdzieś jako osobę. Gdzie one były gdy startowałeś? Nagle pojawią
@FajnyTypek: jest jeden istotny aspekt, który nie został uwzględniony. Będąc samemu łatwiej sie dorobić, tj. zaryzykować. Związek to ogranicza, ma też swoje wymogi co do czasu i komfortu. Będąc samemu można tymczasowo odłożyć niektóre potrzeby. Gorzej gdy i tak nie wyjdzie.
Niemniej, potrzebna jest równowaga. Chłop co nigdy w związku nie był a poświęcił się pracy może być w wieku ok. 30 lat wybrakowany spolecznie i psychicznie.
@jmuhha: Docenia. Z roku na rok coraz bardziej. Jeszcze wiosny nie ma, a już z tyłu głowy mam świadomość jak ciepłe dni szybko uciekają i znów na horyzoncie będzie październik.
@Kremufka2137 pewnie podświadomie czujesz, że uciekają ci te awanse i podwyżki, które by cię czekały w ramach wdzięczności, że tak się poświęcasz dla firmy pracując będąc chorym ( ͡º͜ʖ͡º)
@Project_Im_Not_Going_In jakie awanse, ja tam jestem jeszcze dwa miesiące i oni o tym dobrze wiedzą. Po prostu matka wpoiła we mnie jakaś taka etykę pracy, że póki jesteś w stanie stać na nogach i trzymać mocz to trzeba z---------ć (chociaż z tym drugim to pewnie można pójść na pewne ustępstwa). Rozumiesz, dzieci komuny. Ja mam 35 lat także nie jestem już młodzieniaszkiem i jakiaś tam rezerwa finansowa jest, parę miesięcy dałoby
źródło: temp_file8123995075859774750
Pobierz