Komik Ben Palmer założył w USA fałszywą infolinię dla "patriotycznych chrześcijan" zgłaszających nielegalnych imigrantów.
Zadzwoniła pani pracująca w przedszkolu, bo rodzice 5-letniego ucznia pochodzili z południowej Ameryki. Zadzwonili mieszkańcy droższego apartamentowca, bo nie podobał się im kolor skóry sąsiada. Zadzwoniła klientka sklepu spożywczego, bo sprzedawczyni miała latynoski akcent. Zadzwonił facet, który chciał deportować swoją byłą żonę.
@gerwazy-oko: To jest niezwykle ciekawe zjawisko, bo zawsze wydawało mi się, że Macron i Francja to raczej odklejeni są, a od czasu wojny z Ukrainą okazuje się, że Macron jest sprawnym politykiem z dobrymi pomysłami. Plus jego wypowiedzi i stanowiska wskazują, że Francja chciałaby się stać numerem 1 w Europie.
@Sonny86: to jest niewiedza użytkowników, śpiwora nie rolujemy przed włożeniem (źle to wpływa na wypełnienie i sprawia że jest za duży przez uwięzione powietrze) tylko wkładamy kawałek po kawałku "byle jak" ugniatając. Wszystko się mieści a nawet miejsce zostaje, jest też sto razy szybciej.
W Niemczech zrobiono zdjęcie kierowcy bo przekroczył prędkość o 6 km. Ale to nie koniec, zauważyli też kota który był w kabinie razem z kierowcą. Koty w Niemczech muszą byc transportowane razem z bagażem i nie mogą ot tak przebywać razem z ludźmi podczas podróży gdyż mogą zakłócić prowadzenie pojazdu. Oczywiscie za kota kierowca dostal oddzielny mandat. Zdjęcie obiegło niemiecki internet gdyż kotu też wlepili czarny pasek xD #heheszki #
@Hannnah: taka prawda. Większość osób ogląda występ przez szkiełko.. a potem i tak nikt tego drugi raz nie odtwarza. Tracimy najpiękniejsze chwile życia.
Trafiło i na mnie: będąc ostatnio na morzem trafiłem na obsługę z GEN Z. Ja- poproszę gofra z cukrem pudrem. GenZ pozbawionym życia głosem- nie ma Ja- czyli nie ma gofrów, dobra to coś innego GenZ- są Ja-są gofry? GenZ-tak
Gość się dziwi, że ktoś robiący w gastro, jeszcze w obsłudze klienta(XD) prawdopodobnie za minimalną, nie skaczę w około klienta jak kelner z francuskiej restauracji
@CosyGrave: no rzeczywiście, bo podanie dwóch informacji (nie ma cukru pudru, jest bitą śmietaną, owoce, dżem) to skakanie wokół klienta xD
Zabawne w tej sytuacji jest wsparcie urzędu w tej sprawie. Panie w okienku widzą, że auto jest zajęte i przez kogo, ale nie powiedzą ci tego, bo nie mogą. Więc nawet jakbyś chciał spłacić ten dług, to nie wiesz w jakiej kwocie i komu... Odmowy rejestracji żebyś nie zapłacił kary za niezarejestrowanie w ciągu 30 dni też ci nie wystawią, bo nie xd W obu kwestiach pani z pomocy prawnej w tym
Na pierwszy rzut oka milion i miliard wydają się po prostu "dużymi liczbami". Tymczasem różnica między nimi jest ogromna. Milion sekund to zaledwie około 12 dni – coś, co minie stosunkowo szybko. Miliard sekund? To już prawie 32 lata!
Dzięki temu łatwiej wyobrazić sobie na przykład, jak duża przepaść jest między milionerem, a miliarderem.
@Ukiss: ja lubię taki case: Jakbyś codziennie, od roku 0, odkładał 1 milion złotych do materaca to dziś byłbyś gdzieś trzecim najbogatszym Amerykaninem.
@mecenassrenas: Na pierwszej fotce widać ewidentnie zajechaną trawę czy też tam polane prowadzącą bezpośrednio do lasu. Na dodatek nie jechali po jednym śladzie tylko każde obok co potrafi jeszcze lepiej rozpoznać większą ilość czołgów.
na 2 drugim obrazku czołgi jechały w gęsiego przez co trudniej po jednym śladzie zidentyfikować ile tak na prawdę czołgów przejechało. Kolejnym istotnym faktem jest to że ślad jest pomiędzy 2 laskami i wygląda jak by do lasu
@ElementalX7: Jeżeli ty byłeś na rondzie i jechałeś tak jak zielona linia prowadzi to autobus przed wjazdem na rondo ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim, którzy się po rondzie poruszają, czyli tobie. Masz prawo zjechać z wewnętrznego pasa, bo to rondo turbinowe. Ty masz rację. Komentarze powyżej załamka.
@anonimowy_programista: pamiętam jak Elon pierwszy raz rzucił tym pomysłem to wszyscy wyzywali go od idiotów a tu udało się za pierwszym razem, musk r-------y xD
Marcin
Mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak trzeba zrobić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie.
Zadzwoniła pani pracująca w przedszkolu, bo rodzice 5-letniego ucznia pochodzili z południowej Ameryki.
Zadzwonili mieszkańcy droższego apartamentowca, bo nie podobał się im kolor skóry sąsiada.
Zadzwoniła klientka sklepu spożywczego, bo sprzedawczyni miała latynoski akcent.
Zadzwonił facet, który chciał deportować swoją byłą żonę.