Podoba mi się, że nasz tag #sebcel osiągnął już taki stan, że nawet samego sebcela nie potrzebuje, by funkcjonować.
Wymieniamy się po prostu klasycznymi cytatami, nawet nie dodając kontekstu, niczym uniwersa serialowe najbardziej pamiętnymi linijkami Jona Snowa, Waltera White’a albo innego Ala Bundy’ego.
Nie jest to stan idealny, ale jakoś żyć musimy.
Wymieniamy się po prostu klasycznymi cytatami, nawet nie dodając kontekstu, niczym uniwersa serialowe najbardziej pamiętnymi linijkami Jona Snowa, Waltera White’a albo innego Ala Bundy’ego.
Nie jest to stan idealny, ale jakoś żyć musimy.






























Podsumowania nie ma, bo @wykopowy_brukselek pojechał na wakacje i okazało się, że największym przegranym igrzysk został organizator.
Grubasy chudną, tabelki się liczą, ludzie raportują wyniki, a on leży w hotelu i nawet posta nie chce mu się napisać.
@FedoraTyrone: to ci się udało