Ta decyzja szefa Krajowej Administracji Skarbowej może uderzyć w tysiące polskich przedsiębiorców i pracowników, zwłaszcza zatrudnionych w branży IT - pisze serwis Wyborcza.biz. Bo fiskus jasno przyznał, że taka praca w ramach B2B to często sprzeczna z prawem optymalizacja podatkowa.
@Maroman: chcesz powiedzieć, ze jak umówię się z osobą prowadzącą jednoosobową działalność na remont, ten będzie trwał 3 miesiące, to musze ja założyć firmę i zatrudnić takiego jegomościa na czas remontu (to czasem mogą być nawet 2-3 miesiące przecież i wtedy rzeczywiście może mieć jednego klienta - w zalezności od zakresu prac)?
@Funky-Mag: Ale w okresie tych 3 miesięcy ma jednego zleceniodawcę, czyli taki sam problem - tylko 1 klient w danym okresie. Przecież jak ktoś ma umowę B2B to też ma firmę, która świadczy usługi.
@Funky-Mag: Ale wiesz, że większość robót tak wygląda, ja robiąc remont mówię jak ma wyglądać to co chce by ktoś wykonał, wykonuje w określonym miejscu itd... Różnice są niewielkie. Większość rzeczy, które opisujesz na wielu stanowiskach obecnie wygląda podobnie jak opisałeś tego remonciarza...
@Funky-Mag: Jest to rozwadnianie i tworzenie uznaniowości, co jest samo w sobie złe. Tworzy to bałagan. Dlatego właśnie jest idiotyzmem nieprzystającym do obecnych wyzwań.
@Funky-Mag: nie, nie czuje. Własnie o to chodzi - umawiam się i z jednym i z drugim. To Ty masz jakieś większe poczucia. W biurze powiedzmy jest pan Heniek, który zajmuje się komputerami. Zorganizował sobie pracę tak, że większość rzeczy obecnie może robić z dowolnego miejsca na ziemi - muszę go zatrudniać, czy mogę z nim podpisać umowę B2B? Jedyne co musi robić osobiście, to zmienić np tusz w drukarce,
@Funky-Mag no i znowu, przecież ten remontowiec też może robić remont np tylko w wybranych godzinach. Rozumiesz? Nie to się niczym nie różni w wielu przypadkach. To właśnie Ty nie zauważyłeś zmian. Obecnie większa część prac (poza kontaktem z klientem) to są często prace zadaniowane. Co mnie obchodzi Nintendo - ta firma może mieć tak, inna może mieć inaczej. U nas np w biurze musimy być, jak się umówimy, bo potrzebujemy
@Funky-Mag: Nie jest z d--y, jeśli będzie podnoszony fakt jednej faktury w miesiącu. Co za różnica, czy remont będzie u osoby prywatnej czy u osoby prawnej, z B2C robi się B2B. Nic nie wykazałeś, bo nie potrafisz dać definicji fikcyjnego zatrudnienia, twierdzisz, że to na czuja.
@Funky-Mag: no to nie czytałeś podanego przykładu: jedna faktura, praca w godzinach od do i często pod nadzorem - przykład jak najbardziej dotyczy remontu. Pokazane po to, aby właśnie wykazać durnowatość takiego podejścia.
Dlatego konieczne jest spojrzenie na to jak dokładnie wygląda dokładnie dana współpraca i potem dokonanie oceny czy to jest praca jednego na rzecz drugiego czy współpraca dwóch przedsiębiorców.
W 95% przypadków nie będziemy mieć wątpliwości. Tak jak
@Funky-Mag: bzdura, podczas remontu często umawiasz sie na godziny pracy z wielu powodów. Wiele prac remontowych ma swój timing - jak np czas schnięcia i nie wykonasz niektórych rzeczy szybciej, chyba, ze chcesz schrzanić robotę. To, ze nie ma przepisu na kazdą okazję, to bardzo dobrze, źle jest natomiast gdy ktoś próbuje nas ograniczać i nie potrafi nawet jednoznacznie zdefiniować tego na jakie ma to być ograniczenie. Dla mnie zasada
@Funky-Mag: nie moze, bo mu na to niepozwolę - czyli patrz kierownictwo, bo bedzie to fuszerka, bo zrobić teoretycznie może, ale nie będzie zrobione to prawidłowo.
Chyba nigdy nie robiłes remontu, by nie wiedzieć, że jest to często wypadkowa różnych systemów.
Nie porównuj stawiania diagnozy, gdzie mamy zbyt mało wiedzy, do tworzenia prawa, za co jesteśmy odpowiedzialni, bo to jest
@Funky-Mag: 1) za bardzo bierzesz na serio rozrywkę... 2) otóż porównałeś, tylko nieświadomie, bo skoro dopuszczasz sam fakt, że za każdym razem nie wiadomo czy coś jest zgodne z prawem czy nie, choć ma dokładnie te same definicyjne ramy, to właśnie chcesz aby system prawny działał jak system diagnostyczny. Tak jakbyś chciał, by jadący kierowca widząc sekwencje znaków mógł 3 dni deliberować, czy ma pierwszeństwo czy nie i jak ustali to jechać dalej.
@Funky-Mag: ad 2: ale przecież przepis jest jasny ograniczenie do 30 km/h - reszta to kwestie techniczne. Przypominam, urządzenia pomiarowe winny mieć certyfikacje. Certyfikacja daje jakiś próg błędu, który jest brany w takich sytuacjach pod uwagę. ad 4. porównywanie do USA jest chybione, ponieważ tam jest bardzo duży rozdział pomiędzy prawem lokalnym i brawem ogólnym. Prawo ogólne ma swoje zastosowanie tylko w pewnej części prawodawstwa, dodatkowo jest tam system precedensowy,
Co dobrego/ciekawego ostatnio przeczytaliście? Szykuje mi się wkrótce trochę więcej wolnego czasu, toteż warto byłoby połączyć przyjemne z pożytecznym, a dobra książka spełnia oba te warunki. Tematyka dowolna. #ksiazki #czytajzwykopem
Wybieram się do Pragi pociągiem w sierpniu elegancko bezpośrednio po co kombinować :)Dużo czasu więc i bilety tańsze... XDZ Zawiercia do Pragi cena biletu 65, 26 (131 Batory)Powrót tydzień później 25 sierpnia!Cena biletu 194,42 :O (EC117) , myślę może to tak na necie lecę do okienka c
Paranoi jest więcej. Nie wiem, czy dalej to obowiązuje, ale lata temu jak kupowałem bilet na pociąg międzynarodowy to za miejscówkę w przedziale sypialnym płaciło się w zależności od tego czy przekraczasz granicę czy nie: jeśli przekraczałeś granicę było to 80zł, jesli nie przekraczałeś granicy 130zł....
Dynamiczna alokacja pamięci w systemach czasu rzeczywistego jest niewskazana. Ale właśnie trafił mi się inny projekt, na x86-64. Po raz pierwszy od 10 lat użyłem malloca. Dziwne uczucie.
@groman43: raz, że może przecieknąć, 2 musi dać sobie radę z fragmentacją. Wszystko jest do zrobienia, ale to zwalnia. A zabawa zaczyna się, gdy masz kilka wątków.
@lako-mako: większość kodów wystarczy przekompilować kompilatorem 64 bitowym. Z niektórymi może być problem, jeśli program jest napisany w taki sposób, że będzie działał źle. Z innymi, że korzystają z bibliotek, których nie ma w wersji 64 bitowej. Wtedy trzeba przerobić kod.
@kimikini: nauka programowania zawsze powinna być przede wszystkim traktowana jako trening umysłu. nauczyć się można tu wielu rzeczy - jak choćby dzielenia dużego - teoretycznie nierealizowalnego problemu na odpowiednie małe problemy, które potrafimy rozwiązać. Dzięki czemu potrafimy poradzić sobie z tym dużym problemem.
Korzystałem dotychczasowo z abonamentu Legimi na Kindle, jednakże doszedłem do wniosku, że ilość czytanych książek w ostatnim czasie to często mniej niż 1. Gdzie warto kupować pojedyncze książki? Są jakieś porównywarki aby kupić je jak najtaniej? Czasem ebook jest droższy niż papierowa wersja lub za te same pieniądze...
@SkromnyChlopak: Jeśli czyta się mniej - kupować na promocjach z zapasem z czasem będziemy mieli na tyle dużą biblioteczkę, że będziemy mogli sobie wybierać co chcemy przeczytać. Dodatkowo - niektóre księgarnie co jakiś czas swoim klientom oferują darmowe e-booki z okazji różnych eventów.
"Ostanie dwa miesiące mamy spowolnienie, nie wiadomo do końca z czego to wynika." - powiedział Jarosław Szańca, prezes Dom Development. Być może ma to jakiś związek z tym, że rząd nie rozdaje już darmowych kredytów ludziom bez pieniędzy.
Rozsądni analitycy mówili o tym od dawna. Jedyne co mogło powstrzymać spadki, to kredyt "0", ale jak go nie będzie, to wszystko wskazuje na przebicie bańki.
@ruonim: hmmm mówiło się, o tym roku, a nie wcześniej, wczesniej był kredyt 2% i ceny w takiej łodzi skoczyły powyżej 10k za m2. wcześniej było dużo taniej, można poszukać.
Mirasy, polecicie jakieś czytniki #ebook #audiobook #legimi? Zazwyczaj żona słucha ale czasami ma "fazę" żeby poczytać a w słońcu tel. to słaby pomysł. Tak żeby działał z empik i legimi. Nie korzystałem nigdy więc jakieś protipy mile widziane.
@ekimek: w zasadzie wszystkie epapiery nie męczą wzroku, mogą różnić się rozdzielczością, sposobem podświetlenia (w słońcu nie ma to znaczenia) i wielkością. Korzystałem dłuzej z 3 e-booków, lynksa, i 2 pocketbooków, ale wszystko to są juz stare modele więc nie wiem czy moje recenzje maja jakiekolwiek znaczenie. Jedno co mogę powiedzieć, to że znaczenie ma wielkość ekranu, gdy czyta sie pozycje techniczne, o ile trochę książek o programowaniu przeczytałem na
Przypomnienie jakie to pediatra Paweł Grzesiowski snuł opowieści dziwnej treści gdy go przedstawiano jako eksperta od immunologii/epidemiologii/zakażeń. Jaki kraj,taki Fauci.
@andrej2: Nawet dla sądu lekarskiego, który jest bardzo umoczony, gdy przyszło do tego, że były media na sali, musieli zakwestionować wiedzę tego pana na temat własnie epidemiczny.
@andbatros: Pozywają, wręcz zasypują pozwami z tyłka. Czasem, jak masz dużo takich oskarżeń, możesz przegapić jakiś termin. Druga kwestia, że kilka osób zaczęło odwijać się i również oskarżać tą organizację i na razie mają trochę wygranych na koncie. Problem jest z wyegzekwowaniem wyroków....
14 maja 2024 weszła w życie dyrektywa UE nr 2024/1346 o wyrównaniu warunków przyjmowania i zapewnieniu porównywalnych warunków życia imigrantom we wszystkich państwach członkowskich. Czyli imigrant w Polsce ma dostać świadczenia i zasiłki identyczne, co w Niemczech
@Trado: Nie pi**rdziel - pytania w referendum były zadane tak, że żadna odpowiedź do niczego nie zobowiązywała. Bylo tam w pytaniach wiele błędów, ciekawe, czy popełnionych specjalnie, czy też to nieudolność polityków partii układającej pytania.
@Trado Rozumiesz, że pytania były tak skonstruowane, że można było wynik referendum przedstawiać w sposób dowolny? Te najbardziej rażące błędy poprawili w jednym pytaniu, ale to były te najbardziej rażące, natomiast błędów było więcej, o czym różny dziennikarze i politycy informowali, natomiast władze PiS-u były głuche. Sorry - wynikowi referendum winny jest PiS, a nie ludzie, którzy olali odpowiedź na pytanie, na które nie dało się odpowiedzieć jednoznacznie, bo odpowiedź mogła
Jak informuje RPO, do biura rzecznika napływają skargi ze strony kierowców, którzy zmagają się z ograniczeniami technicznymi, narzucanymi przez polskie sądy. Okazuje się, że jeśli dostarczy się materiał dowodowy (taki jak nagranie z kamerki czy zdjęcia) na innym nośniku niż płyta CD lub DVD...
@BeLpHeR: Odzrucanie dowodu ze wzgledu własnego widzimisię sędziego nie jest bezstronnością. Zreszta niezawislość, tez większość sędziów uważajako to, ze na sali sadowej czują sie panem i władcą i że przepisy ich nie dotyczą. Niestety ale w Polsce wymiar sprawiedliwości to jest bagno. Było źle (co trafnie zdiagnozował PiS), ale miast poprawić, zepsuł jeszcze bardziej.
@BeLpHeR: Sędzia łamiący przepisy od początku procesu nie gwarantuje, ze rozstrzygnie cokolwiek zgodnie z prawem. Sędzia nie znający aktualnego stanu prawnego i upierający się przy jakiś innych przepisach, nie gwarantuje rozstrzygnięcia zgodnego z prawem. Sędzia wydający postanowienie we własnej sprawie (np w sytuacji wniosku o wyłączenie tego sędziego) nie gwarantuje rozstrzygnięcia zgodnego z prawem. Sędzia fałszujący protokół (dyktujący coś do protokołu po zamknięciu posiedzenia) też tego nie gwarantuje. Mogę jeszcze
@BeLpHeR: Sędzia nie jest żadną świętością, a jesli nie zna prawa, działa niezgodnie z nim to chyba nie powinien orzekać. I jak napisałem nie jest to, ze "zawsze znajdzie się czarna owca", ale tu statystyka jest odwrotna, czasem znajdzie się porządny sędzia.
Najbardziej jednak rozczuliło mnie jak bronią się nawzajem, była rozprawa i jednym z zarzutów było to, że inny sędzia od którego wyroku było odwołanie sfałszował protokół, na co
@BeLpHeR: Obywatele powinni móc oceniać, to raz. Kontrola powinna być. Cały system zmurszały. Sędzią dostaje młoda osoba bez doświadczenia i jest uczona od samego początku złych praktyk. I najzabawniejsze, że często w wyrokach powołuje się na "doświadczenie życiowe".
Mam godzić się na jawne łamanie zasad, prawa ect, bo Ty tak twierdzisz? Nie, system jest rakiem i sędzia łamiący prawo na sali sądowej powinien być usunięty z orzekania a tak nie
Bawię się w programowanie (przy okazji zacząłem dzielić się wiedzą na stronie http://kaczus.ppa.pl ). Bawię się też komputerami i systemami niestandardowymi. Od czasu do czasu coś przeczytać (w obu tego słowa znaczeniach) też mi się zdarzy :)