Młode małżeństwo kupiło nowe mieszkanie. Wprowadzają się a tam w sypialni - kuchnia. W łazience - kuchnia. W salonie - kuchnia. W kuchni - kuchnia. Nagle przychodzi sprzedawca i mówi: -Przepraszam, że niepokoje. #heheszki
Co te złotówy to ja nawet nie. Różowy własnie wrócił z delegacji z #wroclaw i mówi jak jest: wsiada pod dworcem do taxi, patrzy: 8zł na start, 2zł z groszami za kilometr, jedziemy. Przejechali ok 3km, na miejscu złotówa mówi z: należy się 30zł r: no chyba coś za dużo, poproszę o paragon w takim razie z: mogę pani wystawić rachunek r: proszę o paragon z: hurr durr nie mogę hurr jak
@Drmscape: @Hannahalla: @Prokurator1990: piękne uczucie że jedyna niehejtowana korporacja taxi na Wykopie to ta, w której ja jeżdżę. Pozdrawia kierowca Ryby (⌐͡■͜ʖ͡■)
To uczucie, kiedy od rana leje i mijasz ludzi brodzących w wielkich kałużach, ale ty to masz gdzieś, bo masz swoje czerwone kaloszki i dziś każda kałuża jest twoja (⌐͡■͜ʖ͡■)
Jak ja się cieszę, że w nowej pracy mogę mieć inny kolor butów jak czarny i dress code jest luźniejszy ( ͡°͜ʖ͡°) Nie pytam czy fituje, bo wiem że tak jest (⌐͡■͜ʖ͡■) #modameska #niebieskiepaski
Już jakiś czas temu chciałem podzielić się z Wami tą fajną historią, ale dowód rzeczowy przepadł bez śladu kilka lat temu. Dzisiaj, szczęśliwym zbiegiem okoliczności, odnalazł się podczas remontu wśród regałowych książek. Historia miała miejsce latem 2000 roku. Znajomi przyjechali na ryby do Postołowia koło Leska, gdzie nad Sanem rozbili obozowisko. Postanowiłem zrobić im niespodziankę :-) Cytuję opowieść adresata: „Rankiem siedzieliśmy przy namiotach, robiliśmy śniadanie i zastanawialiśmy się,
@zwierzak2003: @Existanza: rozmieszczenie produktów na hali w marketach jest jakie jest nie bez powodu. Najpotrzebniejsze i najczęściej poszukiwane rzeczy rozmieszczają tak, żeby klient musiał obejść cały sklep i wzrosła szansa, że przy okazji kupi dodatkowe produkty napotkane po drodze. Gęściej rozmieszczone wyspy na wejściu, najczęściej z atrakcyjnymi ofertami mają za zadanie spowolnienie tempa wpadającego klienta, najbardziej tego który "tylko po 2 rzeczy" i przełączenie go w tryb szukania okazji i
"Widzę, że jesteś dumny ze swojego projektu. Ale może wyjaśnisz z czego? Z tego, że Arduino użyłeś w e-papierosie? Przerost formy nad treścią. Ale przed kolegami będziesz szpanował jakiego to ty (specjalnie z małej litery) masz e-papierosa. Może byś lepiej wykorzystał Arduino?"
@smutnyrobol: Ja #!$%@?, prawie wszystkich użytkowników elektrody odpisujących w ten sposób wyobrażam sobie jako grubych, zarośniętych Gabrielów którzy w autobusach głośno komentują, że nie mają gdzie usiąść... Co za rak...
Uwielbiam stacje benzynowe nocą. Pełne gwaru i pośpiechu w ciągu dnia, po 23:00 w dni powszednie stają się ostoją spokoju i harmonii, w której na kilka minut cukrzycowe tętno Warszawy zwalnia i wybija klasyczne 120 na 80. Sprzedawca może sobie darować wciskanie płynu do spryskiwaczy i hotdogów, bo wie, że po pierwsze o tej porze tajemniczy klient już śpi, a po drugie ten, kto odwiedza jego przybytek w nocy gdyby chciał sobie
No i mamy nowego pracownika. Oczywiście, że dziewczynę. Moje współpracowniczki ją z miejsca odtrąciły, bo nowa samica na ich terenie. Takie trochę małpie zachowanie. Z chęcią wziąłem nową loszkę na szkolenie z firmowych systemów, bo całkiem 8/10 w skali Ruhensteina, po alkoholu to nawet spodobać się może. Z dosowskimi aplikacjami radzi sobie jako tako. Klawisze F1 - F12 podpisała sobie, jakim funkcjom odpowiadają w naszych programach. Pod górkę zrobiło się jak przeszliśmy
Prezes do nowo przyjetej sekretarki: -Tutaj ma pani biurko na ktorym bedzie pani pracować -Dobrze -A tutaj ma pani telefon ktory bedzie pani odbierać -Dobrze -A tutaj ma pani ekspres w ktorym bedzie mi pani parzyć kawę. -Dobrze. Prezes #!$%@? pyta: -Zna pani jakies inne slowa niz dobrze ? -Seks, anal, oral Prezes: -Dobrze.
Byłem dziś z psem u weterynarza. Przede mną w kolejce stało czterech policjantów w pełnym rynsztunku ze służbowym owczarkiem. Z rozmowy wynikało, że pies jest chory i ma dostać antybiotyk. Po chwili drzwi od gabinetu się otwierają, wychodzi uśmiechnięty lekarz, patrzy na stróżów prawa i wali:
-Przepraszam, że niepokoje.
#heheszki