Mirki, u mnie w domu od lat jest najdziwniejsza tradycja wigilijna, którą babcia wymyśliła po jakiejś wojnie psychicznej z rzeczywistością.
Zanim karp zostanie zabity, każdy musi napić się łyka wody, w której pływał. Normalny łyk. Taki, co już po przełknięciu wiesz, że tego smaku nie wymażesz ani barszczem, ani opłatkiem.
Woda stoi w misce, karp krążył w niej pół dnia, czasem kichnął, czasem się zesrał, a babcia mówi, że to „esencja Wigilii”.
@KittenTrouble: ostatnio korzystałem z usług Orlen paczki i tragedia. Paczki w paczkomacie nie było. Wkurzony poszedlem na stację, przy której był Paczkomat i się okazało, że " jak Paczkomat jest przepełniony, to kurier u nas zostawia" powiedziała ekspedientka. Żadnego komunikatu ze strony kuriera nie dostałem. InPost poinformuje mnie grzecznie, gdzie przekierował paczkę i jeszcze przeprosi. A tu paczka jest na stacji benzynowej, ale musisz się domyślić w sumie bo po
@laress: Wybitny dowcip, naprawdę. Kilkanaście godzin temu mogło zginął kilkudziesięciu Polaków przy wykolejeniu się pociagu, ale pośmiejmy się z sytuacji dla kilku serduszek pod postem.
@ATAT-2: Ostatnio u Konfitury był jakiś janusz, który zawzięcie tłumaczył, że lepiej stawać na trawie, bo "po co płacić 3 zł za parking, ludzi na to nie stać itd. itp."
Ostatnio u Konfitury był jakiś janusz, który zawzięcie tłumaczył, że lepiej stawać na trawie, bo "po co płacić 3 zł za parking, ludzi na to nie stać itd. itp."
Mirki, zacząłem pracę jako technik instalacji turbin wiatrowych chwilę temu. Rzucili od razu na głęboką wodę, największe turbiny w eurokołchozie - EP 160 Dejta wsparcie żebym z drabiny nie spadł (。◕‿‿◕。) Oczywiście nic w spadku Wam nie pozostawię. Mam same długi xD #praca #pracbaza #europa #niemcy #pieniadze
@vateras131: na górę na 150 metrów jakieś 15 minut. Zależy jaka kondycja w nogach. Beton wieża ma 80 m i tu drabina idzie w miare prosto. Potem są trzy rury które się zwężają. Tu drabina idzie pod kątem niestety takim ze ujemnym i wisisz bardziej w tył
Wyżalić się muszę, bo się uduszę. Właśnie umiera moja babcia. Nie wypada mi narzekać, bo kobita ma 101 lat, ja sama jestem stare pudło powyżej 40, zaś główny ciężar zajmowania się babcią wziął na siebie mój 72 letni ojciec. Ja pełnię funkcję pomocniczą, jestem samozwańczy asystent opieki paliatywnej.
Czuję że zaraz zwariuję, patrząc na to, jak ta kobieta traci świadomość i jak jej ciało powoli się rozpada. W mojej głowie ona nie
To nie jest narzekanie. To jest uczciwe mówienie o tym, co boli. I to, że potrafisz widzieć swoją babcię nie tylko jako konającą osobę, ale jako całą złożoną, pełną sprzeczności, życia, energii, czułości postać świadczy o Twojej wrażliwości i inteligencji. Patrzysz śmierci w twarz i nie odwracasz wzroku.
To, że jesteś tam, obok swojego taty, że pomagasz, że nie uciekasz, mimo że zapewne masz ochotę to bardzo dużo. Więcej niż większość ludzi
Zdarzenie pozytywne. Zgubiłem portfel z zawartością. Znalazła go pani , obywatelka Ukrainy i w nienaruszonej zawartości zaniosła go na policję. Pan policjant przywiózł mi portfel do domu. Nic nie zginęło, ludzie się fatygowali żeby pomóc. Czuje dobrze człowiek. #ludzie #pozytywnie
@mandanda w ogóle słuchałem tego podcastu trochę i mega złe wrażenie na mnie zrobiła ta cała mucha. Taka typowa reprezentacja polskich elitek, ona i wojewódzki są siebie warci. Wielcy inteligenci xd
Mirki, pijcie że mną kompot! Po jakiś 2 latach starań, wizyt u lekarzy, diet, suplementacji i nie wiadomo czego jeszcze, ostatnio dostałem od żony taki oto prezent (。◕‿‿◕。) Teraz tylko mieć nadzieję, że wszystko będzie, jak należy i dziecko będzie zdrowe.
Wpadłem na pomysł, gdzie co miesiąc będę wybierał spółkę, bez żadnej analizy i wrzucał nią 500-100zł - oczywiście idąc alfabetycznie od A do Z. Jedyne czym będę się sugerował to nazwa oraz czy mi się podoba logo i tyle. Jestem ciekaw czy takim sposobem wyjdę lepiej na plus niż rozsądne inwestowanie rok do roku. Projekt planuję co najmniej na wypełnienie całego alfabetu,
Zanim karp zostanie zabity, każdy musi napić się łyka wody, w której pływał. Normalny łyk. Taki, co już po przełknięciu wiesz, że tego smaku nie wymażesz ani barszczem, ani opłatkiem.
Woda stoi w misce, karp krążył w niej pół dnia, czasem kichnął, czasem się zesrał, a babcia mówi, że to „esencja Wigilii”.
Uzasadnienie