Pamiętam, jak kiedyś pracowałem za granicą w kolchozie, musiałem przebierać się w nieogrzewanej zimą szatni w zużyty, niewygodny kombinezon, pracować w syfie i hałasie z wyśrubowanymi normami, oglądając przy tym skacowane twarze ludzi, którzy już pogodzili się ze swoim losem. Trudny był to czas, wiele mnie nauczył i pozwolił docenić różne rzeczy w życiu.
Teraz każdego dnia doceniam to, że mogę klikać sobie zdalnie, popijając kawę i słuchając podcastów. Często mam flashbacki
Teraz każdego dnia doceniam to, że mogę klikać sobie zdalnie, popijając kawę i słuchając podcastów. Często mam flashbacki









































wszystko staje się coraz gorsze na tym świecie, nawet ulubione burgerki
może i gorsze za to droższe psia mać nienawidzę tego świata
Z farszem