Jeszcze sobie przypomniałem odcinek 2, jak Kartofel jeździ po udawanym placu budowy, w garniturze i gumiankach i z "planem terenu" w ręku i wydaje dyspozycje jednemu "budowlancowi" o tym, że mają słupy ściągnąć i kable puścić w ziemi. W samochodzie ma kask, bo to DEWELOPER.
Jprdl zabrakło jeszcze aby powiedział głośno do telefonu "Maciek a gdzie sa te umowy kupna-sprzedaży, dla naszego biznesu, wiesz, te na duże kwoty?"
@galicjanin: to stary facet jakiś był, właśnie nie wyglądało to na relację kumpelską xd
Co do reszty to wiadomo, dokładnie jak zobaczyłam co on odstawia to w tym momencie wiedziałam, że ten chłop to jakiś farmazon. Tak jak mówisz, gdyby był tym kim udaje, że jest to by go tam nie było xd
Byłem wczoraj wyzywany i zarzucano mi kłamstwo, jak pisałem, że w Polsce jest tak, że dopóki nie wydobyto ciała z kopalni - jak np. coś pieprznie parę kilometrów pod ziemią i się zawali np. to rodziny górników dostają wypłaty jakby oni tam pod ziemią normalnie pracowali, mimo że każdy wie, że umarli. No to wklejam i czekam na przeprosiny:
W polskim prawie górniczym (ustawa o górnictwie i geologii oraz przepisy zakładowe w kopalniach
Pomimo milionowych strat wielu spółek węglowych, górnicy nadal mogą liczyć na doroczne karpiowe - dodatkową premię przedświąteczną, która sięga nawet kilku tysięcy złotych. To tylko jedna z licznych dopłat i bonusów, które utrzymują sektor w nieproporcjonalnie wysokich kosztach.
To was szokuje? To mam coś lepszego, z pierwszej ręki: wiecie, że jak górnicy np. ostatnio parę lat temu zostali przysypani po wybuchu metanu - wszyscy wiedzieli, że oni nie żyją, ale nie palili się, by po nich zejść, to nie jest "niechcący"?
W górnictwie jak długo nie wydobyli ciał, tak długo ich żony dostają normalną pensję męża, bo udaje się, że on nadal "nie wyjechał", więc jest w pracy.
@Plecakowicz: @CapaciousCore Odpowiem ci zupełnie serio, bo wczoraj pisałem zmęczony i skrótowo. To nie ma dla górników żadnego znaczenia, bo schodząc na dół oni docierają do potencjalnego miejsca śmierci i przywożą "cokolwiek" po górnikach - jeśliby ciało faktycznie skremowało, a to nie jest oczywiste, to przyniosą chociaż kilof. W ten sposób zamykają sprawę. Ale do tego momentu wypłacają pensję żonie.
Rozumiem, że napisałem to nieskładnie, ale istota mojego wpisu
@Plecakowicz: Byku, ale ty czytasz co ja piszę, czy nie? Nie jest istotne co mogą wyciągnąć a co nie. Ja ci mówię, że dopóki nie dotrą do tego miejsca - a np. zabierają się do tego parę miesięcy, bo trzeba odgruzować, spuścić metan, czy cokolwiek - to żona tego gościa, który mimo, że do niego nie dotarli, ale NA BANK nie żyje, pobiera wypłatę jakby pracował. Kumasz?
Zdajesz sobie sprawę że Metan jest stale na tej kopalni + to kopalnie węgla gdzie WĘGIEL JEST ŁATWOPALNY I SIĘ WYPALA I PO TO SIĘ GO WYDOBYWA. Przez spalanie węgla możesz mieć stały dopływ metanu i dopóki tego rejonu się nie zakorkuję to realnie może się to i wypalać do końca świata. Btw... samo korkowanie tak wielkiego obszaru to chora ilość czasu + jego wypalanie.
@CapaciousCore: Typ serio wierzy, że podczas wybuchu metanu dochodzi do kremacji - takiej na popiół, bez kości, bez niczego XD Jprdl z kim ja tu mirkuje. Już pomijając to, że to nie ma żadnego znaczenia dla sprawy o której mówię - może ich kremować, parować, atomizować, a fakt pozostaje ten sam: dopóki kopalnia nie ogłosi, że "dotarła do ciał górników", wdowy dostają wypłatę jakby oni fedrowali w najlepsze.
@Plecakowicz: Masz: Akcja wydobycia górników w kopalni Pniówek jest związana z katastrofą, która miała miejsce 20 kwietnia 2022 roku, kiedy doszło do wybuchu metanu. W jej wyniku zginęło 16 górników i ratowników, a akcja ratunkowa została wznowiona po kilku miesiącach od tragicznego zdarzenia. Celem tej akcji, która jest prowadzona w ograniczonych warunkach, jest dotarcie do ciał zaginionych górników.
^ WZNOWIONA PO PARU MIESIĄCACH. Od jej początku do jej końca trwały
@Plecakowicz: Żeby cię jeszcze bardziej opluć, proszę. Ty to chyba lubisz, co?
W polskim prawie górniczym (ustawa o górnictwie i geologii oraz przepisy zakładowe w kopalniach węgla kamiennego) istnieje coś takiego jak wypłata „pensji pośmiertnej” lub świadczenia wyrównawczego dla rodzin górników, których ciała nie zostały wydobyte po katastrofie (najczęściej po wybuchu metanu i zawale). Jak to dokładnie działa:
Dopóki ciało górnika nie zostanie oficjalnie wydobyte i zidentyfikowane, formalnie nie stwierdza się zgonu w
@mateo-matik: @misstrant W polskim prawie górniczym (ustawa o górnictwie i geologii oraz przepisy zakładowe w kopalniach węgla kamiennego) istnieje coś takiego jak wypłata „pensji pośmiertnej” lub świadczenia wyrównawczego dla rodzin górników, których ciała nie zostały wydobyte po katastrofie (najczęściej po wybuchu metanu i zawale). Jak to dokładnie działa:
Dopóki ciało górnika nie zostanie oficjalnie wydobyte i zidentyfikowane, formalnie nie stwierdza się zgonu w rozumieniu prawa cywilnego (akt zgonu nie może być
Łukasz Żak zarzucił prokuraturze podawanie fałszywych informacji na temat jego zachowania w areszcie. Śledczy twierdzą, że znaleziono telefon oraz grypsy, w których prosił o przekazanie do aresztu substancji niedozwolonych, w tym narkotyków.
W ostatnich miesiącach polskie służby zatrzymały aż 55 osób podejrzanych o szpiegostwo i dywersję, dzięki czemu udaremniono przynajmniej kilka ataków. "Polskie służby specjalne są już w stanie wojny ze służbami rosyjskimi. To nie działania prewencyjne czy hybrydowe. W służbach mamy wojnę."
Zaginął kot jednego z nas, wykopka. Prawdopodobnie wszedł pod auto i wysiadł gdzieś na trasie. Oryginalna treść: BŁAGAM, POMÓŻCIE. ZGINĄŁ BANDZIOREK Wczoraj ostatni raz złapały go kamery jak wchodził pod auto. Potem ślad zniknął, nie wyszedł spod auta przez ponad godzinę. Nieświadomi niczego zrobili
Ludziom, którzy gubią zwierzęta, powinny by cone odbierane. Psy, koty, lata od cholery tego potem. Poprzedni właściciele tego kota pewnie byli równie mądrzy co tej obecny ancymon.
@rolnik_wykopowy: XD niezły chochoł, a teraz jeszcze raz sobie sprawdź jak odnosiłem sie do twoich słów o tym, że każdemu zdarza się popełnić błąd. I w tym wypadku nieważne, czy zapomnisz pistoletu, kota czy czegokolwiek innego - zapomnieć żywego stworzenia jest dużo trudniej, niż martwego przedmiotu, ale to wykracza poza zdolności pojmowania tak nieodpowiedzialnych ludzi. To właśnie przez takich jak ty potem te zgubione/zaniedbane zwierzęta atakują innych. Dobrze, że je
Jprdl zabrakło jeszcze aby powiedział głośno do telefonu "Maciek a gdzie sa te umowy kupna-sprzedaży, dla naszego biznesu, wiesz, te na duże kwoty?"
Takich gołodupców - mitomanów
Co do reszty to wiadomo, dokładnie jak zobaczyłam co on odstawia to w tym momencie wiedziałam, że ten chłop to jakiś farmazon. Tak jak mówisz, gdyby był tym kim udaje, że jest to by go tam nie było xd