@peksik12: mieszkam w Niemczech ponad 10 lat i nie widzialem automatu ktory by przyjmowal zgniecione butelki lub puszki. Automat sprawdza kod kreskowy i/lub takie specjalne logo opakowania objetego kaucja i do tego butelka/puszka musi byc w stanie jak najmniej zgniecionym.
Z serii niemiecki miasta dzis: FRANKFURT (NAD MENEM)
Duze, drogie i wazne miasto w zachodnich Niemczech. Finansowa stolica Niemiec, lokalizacja glówna DB czy Comerzbanku i wielu innych i co wazne - rowniez siedziba EBC (europejskiego banku centralnego), niemiecka gielda, no mowiac krotko - to drugie po Londynie centrum finansowe Europy (a po wyjsciu z UE - mowi sie ze pierwsze, a przynajmnije w UE) Ludnosc: ok 750k (jak nasz Krakow) firmy: wszelkiej masci finansowe -
@del855: przeprowadzke zazwyczaj oplaca w Niemczech nowy pracowadca, ewentualnie Arbeitsamt (urząd pracy). Jak juz masz wlasne meble to taka przeprowadzka nie kosztuje właściwie nic, no poza nerwami i pilnowaniem ekipy przeprowadzkowej.
@trzycytryny333: szkoda. A co myslisz o podarowaniu karmy dla jakiejs organizacji ktora zbiera pomoc humanitarna? Zalezy mi na tym aby karma dojechala na Ukrainę a nie byla rozdana w Polsce. Dzieki wielkie za pomoc
Impostorzy i impostorki, Mireczki i Mirabelki, Jest nas już ponad 1000! a dokładnie 1064 użytkowników. Dzięki Wam w ciągu 3 tygodni ze zwykłych użytkowników wykopu (i ich znajomych) powstało coś, co można nazwać społecznością. Co prawda specyficzną społecznością, gdzie jeżeli nie jesteś zabójcą to podejrzewasz każdego innego o to, że nim jest, społecznością w której umiejętność oszukiwania bliźniego jest najwyżej cenioną wartością... ale jednak społecznością. Dzięki za dołożenie do tego swojej cegiełki.
Sny umierających mają szczególny charakter - mówi dr Christopher Kerr - neurobiolog z hospicjum w Buffalo. Są bardzo realistyczne, a 80% ludzi na krawędzi życia widuje w nich zmarłych bliskich, z których spotkania łagodzą strach przed zgonem. Czy to trik mózgu? A może dowód na życie po życiu?
Pewien neurobiolog postanowił wysłać czasopismom naukowym absurdalną pracę, aby sprawdzić, czy ktoś ją opublikuje. Niestety, tekst został opublikowany przez kilka periodyków, co nie świadczy zbyt dobrze o ich rzetelności.
@Gorti: Ale to nie zostało opublikowane w poważnych czasopismach. Sprawdziłem Impact Factor dla American Research Journal of Biosciences i w 2016 wyniósł 1,422. To czasopismo zarabia na tym, że ktoś płaci za możliwość publikacji w nim i dlatego można opublikować każdy gniot
Z demonstracji które miały miejsce w sobotę 3 czerwca 2017 r. pyta postanowiła udać się na manifest przeciwników szczepionek - lub "zwolenniku wyboru" jak sami o sobie mówią.
@Szczepienie: śmieszna strona. Dojść po źródłach gdzieś w niej to męka. Jest tam napisane, że osoby zaszczepione na różyczkę zarażają osoby nie zaszczepione. Postanowiłem to sprawdzić i znalazłem źródła, ulotka szczepionki. Z ulotki:"W okresie 7 - 28 dni po szczepieniu u większości nieuodpornionych osób następuje wydalanie niewielkich ilości żywego, atenuowanego wirusa różyczki drogą kropelkową. Nie ma dowodów wskazujących na możliwość zakażenia tą drogą osób nieuodpornionych, kontaktujących się z
Ostatnie Naukowe Tabu Rasa a Inteligencja film dokumentalny Lektor PL. Rasa a Inteligencja. Ostatnie naukowe tabu - film dokumentalny. Lektor PL Rasa a Intel...
@Mr--A-Veed: to nie do końca prawda. Przetrwały głównie bakterie z mitochondriami. znalezienie tych bez mitochondriów (archeonów) jest ciężkie, bo w większości środowisk zostały całkowicie wyparte, gdyż sa niewydolne energetycznie.
Bakterie z mitochondriami? Ten komentarz ma 21 plusow, jest mi wstyd za wykop.
@pywc: życie na Ziemi opiera się na białkach które składają się z tych samych lewoskrętnych aminokwasach. Kod genetyczny dla wszystkich organizmów na ziemi jest uniwersalny, analizując pewne sekwencje można nawet stworzyć drzewo pokrewieństwa wszystkich organizmów których zsekwencjonowaliśmy DNA. To bardzo mocno sugeruje, że żywe organizmy na Ziemi mają wspólnego przodka.
Mirki, czy w szkołach nadal uczą tych głupot, że organizmy żywe dzielimy na grzyby, bakterie, rośliny i zwierzęta, a panda to szop, a nie niedźwiedź? #podbaza #gimbaza #licbaza #biologia
@Usunelem_Konto: usun konto, doczytaj o wirusach i antybiotykach. Po wprowadzeniu penicyliny do leczenia pacjent mial wieksze szanse przezyc po zastrzyku z penicylina na polu bitwy niz bez niej w szpitalu. Dziwna logia, lepiej aby ludzie umierali bo wtedy bakterie nie nabeda opornosci na nowe antybiotyki.
kupuję zboże gmo, rozsiewam. Zbieram. Część zostawiam pod kolejny wysiew. Ktoś mnie zmusi że nie mogę tego zrobić?
@Vvornth: Tak mnie uczyli jak studiowalem. Dodatkowo jesli wprowadza sie organizm ktory ma jakis benefit w stosunku do dzikiej flory to jest to zabezpieczenie przed zdominowaniem ekosystemu. No i zapobiega krzyzowaniu z gatunkami spokrewnionymi ktore mogly by ten gen przejac i wtedy bo sobie taki gen "dziko" krazyl w ekosystemie.
Nie potrafimy jeszcze przeprowadzać dużych zmian w DNA człowieka na skale masową, lecz istnieją sposoby na zmianę naszych genów w niektórych częściach ciała. Właśnie startuje projekt Editas Medicine, który będzie testował program „naprawy” naszych genów.
@unknown_stranger: @NicPoNim: Terapia genowa jest znana od dawna. Pierwsze udane próby na ludziach to początek lat 90. Wtedy był straszny szał, że będzie można leczyć prawie wszystko ale niestety po paru śmiertelnych wypadkach te badania strasznie zwolniły. Wtedy jak wektorów użyto też wirusów i komórek macierzystych. Co nowego to portal mało naukowy a bardziej nastawiony na afery. Świat nauki żyje teraz możliwościami łatwej edycji jaką daje CRISPR. Tylko,
Po długich latach biernego przeglądania wypoku postanowiłem dołączyć do społeczności i wybrałem mirko #tylkomirko To pora się przywitać i aby nie przedłużać tego przydługiego wstępu przejdę, do rzeczy.
@rasdel w kinie pracowałem jako przynieś, podaj, pozamiataj. Sprawdzałem bilety przy wejściu na sale, sprzątałem sale. Otwierałem i zamykałem kino. Donosiłem papier do toalet, sprzedawałem bilety i popcorn. W sumie to różne prace dorywcze wykonywałem w czasie studiów ale tą miałem najdłużej.
@rasdel obsługujesz tą maszynę która wyświetla filmy? Ci goście to zazwyczaj byli bardzo spoko. Generalnie pracę w kinie wspominam tak średnio. Straszne przegrywy tam pracowały. Albo ludzie studiujący jakieś gówna typu europeistyka albo jakieś słabe kierunki na polibudzie którzy byli na 2 lub 3 roku z ośmioma warunkami po 5 lat studiów/
@rasdel: dzięki! No generalnie to zajmowałem się dorywczo kolportażem ulotek, inwentaryzacją itp. Słabo było z kasą i rodzice nie za bardzo pomagali bo nie mieli z czego. Byłem swego czasu typowym słoikiem bo na gospodarce mamusia zawsze jakąś kurkę zabiła jak synek przyjechał do domu :)
@jeden231: do każdego pomysłu i wyniku podchodzę z bardzo dużą ostrożności. Analizuję wnikliwie, wymagam kontroli pozytywnych jak i negatywnych. Przez to w pracy czasami mnie unikają, bo jak ktoś ma fajne wyniki to wie, że jak przyjdę, to zaraz wytknę błędy w eksperymencie. co w stylu tak jak jest tutaj wytłumaczone http://www.czn.uj.edu.pl/kompendium/?q=term/print/162 Bardzo przydatna umiejętność w pracy naukowej ale u mnie się rozwinęła aż za bardzo i zawsze podważam nawet
@jeden231: no można to też nazwać czepianiem się ale ja wyciągam argumenty. Jedna z moich byłych tego nienawidziła, bo ja nigdy nie podchodziłem emocjonalnie do kłótni tylko była wojna na argumenty.
1. Praktyki robiłem w ramach ERASMUSA. Chciałem pomieszkać w Czechach i udało mi się ten pomysł zrealizować. Dostałem chyba 350e na miesiąc i dodatkowo dostałem chyba 400e od pani profesor u której pracowałem na wyjazd do Wiednia :D bo się
Przepraszam, że nie odpisywałem ale miałem bardzo ekscytując i pracowity dzień dziś.
@Vincenzo: Zarabiam 1500e na rękę. Jestem zatrudniony na normalną umowę o pracę. Instytut płaci za mnie składkę zdrowotną, emerytalną itp. Dodatkowo moja umowa zobowiązuje mnie do współpracy z 4 innymi labami. Jeden jest po sąsiedzku a 3 są w Izraelu. Czeka mnie w tym roku wycieczka :)
W Niemczech jest bardzo dużo firm w których po doktoracie można zastać managerem projektu. Wtedy odpowiadasz za rozwój badań firmy i co zostanie wdrożone w przeciągu najbliższych lat.
Ja się zajmuje badaniami podstawowymi. Proszę pozwól, że odpowiem na resztę pytań i wtedy napiszę coś więcej o badaniach podstawowych bo to będzie trochę dłuższa
@jeden231: W kwestii praktyk polecam program ERASMUS, nie wiem czy jeszcze działa i na jakich zasadach. Kiedyś można było robić praktyki w instytucji naukowej lub firmie. Dostawało się jakieś pieniążki które w zależności od kraju pozwalały przeżyć i troszkę pozwiedzać. Poszukaj instytucji lub firm które płacą dodatkowo studentom, znajomi robili praktyki w MPI w Poczdamie i wychodziło im około 1000e na miesiąc wszystkiego. Wszystkiego
W czasie rozmowy mieliśmy małe podśmiechujki z chińczyka który z nami siedział i dodał wszystko co było na stole do herbaty (Chińczycy po przyjeździe są zachłyśnięci dobrobytem, jak jeszcze chodziłem na stołówkę to byłem strasznie zaskoczony ilością jedzenia jakaś potrafią pochłonąć). Okazała, się bardzo światową dziewczyną, pracowała w Japonii i w USA. W Niemczech robiła postdocka, jest matematykiem. Fajnie się nam gadało i stwierdziliśmy, że możemy jeszcze się spotkać.
@Zdzisiuu: No tutaj trafiłeś. Jestem takim typem świra który sobie sam zadaje pytania i na nie odpowiada. Łatwiej się wtedy myśli. Jak dochodzę do jakiegoś problemu naukowego albo muszę zrobić jakieś podsumowanie to mam jedną ulubioną koleżankę w pracy która doskonale udaje, że słucha i nawet czasami zadaje bardzo trafne pytania. Zazwyczaj w połowie tłumaczenia przerywam bo wpadam na nową teorię którą muszę zapisać. W sumie to AMA traktuję właśnie jako
Ale niesamowicie zaniemogłem, wszystkich przepraszam
@w_szafa: nie ma problemów. Weterynarz jest zawodem dość mocno regulowanym jednak. W IT nie powinieneś mieć problemów. Aby się dostać na doktorat wystarczył mi taki świstek po agielsku z dziekanatu, że sięobroniłem. Póżniej doniałem dyplom po angielsku, w dziekanacie robili za grosze.
@peralta: Są osoby które z jakiegoś powodu nie chciały lub nie mogły wyjechać. One zazwyczaj szukały czegoś ambitniejszego. Pracują np. w
@orzel90: ale trafiles z pytaniem! jakis czas temu do swoich wlasnych badan zmodyfikowalem swie metody tworzac nowa. Pozniej znajoma z labu byla zafascynowana ta metoda i poprosila mnie o zrobienie jej paru doswiadczen w zamian za dopisanie do publikachi. No i dzis przed wyjscie z pracy dostalem maila, ze publikaccja jest juz zaakceptowana. Niby sie nie ma czym podniecac bo 5 autor ale jestem bardzo zadowolony, ze moje ciagotki do
YouTuberzy otrzymali właśnie propozycję nie do odrzucenia. YouTube potwierdził dzisiaj, że twórcy, którzy nie zdecydują się na przystąpienie do programu YouTube Red, będą mieć spore problemy z dotarciem ze swoimi filmami do szerszej publiczności.
@Comandante: 11. Koniecznie zaklej kamerkę w laptopie. Kamerki w telefonie również, mikrofon zabezpiecz jakimś fizycznym przełącznikiem aby mieć pełną kontrolę nad nim.
"Studenci przyjechali, wprowadzili się do mieszkań, właściciele domostw już przeliczają swoje małe fortuny. To teraz warto pochylić nad najczęściej wymienianymi bolączkami na linii najemca-właściciel.
1. Właściciel oznajmia, że sobie wpadnie do mieszkania tak ze dwa razy w miesiącu. Guzik sobie może oznajmiać. W momencie najmu mieszkania właściciel nie może wchodzić do niego bez zgody najemcy. Pomija się tu oczywiście sytuacje typu pożar, brak opłat ze strony najemcy albo robienie z mieszkania meliny.
W Niemczech nie da się wynająć bez umowy. Jest ona potrzebna aby się zarejestrować w urzędzie miasto i jest to naprawdę pilnowane. Dodatkowo w 95% przypadków wprowadzasz się do pustego mieszkania. Zazwyczaj z takiego ruchomego wyposażenia jest kuchenka. Jak ja się wprowadziłem do pokoju w mieszkaniu dwu pokojowym to lamy pod sufitem nawet nie miałem. We wro znam ludzi którzy mają umowy w których właściciel zobowiązał się dbać o np. pralkę, to
Panuje powszechny pogląd, że GMO jest niedostatecznie przebadane, by wyciągać jakiekolwiek wnioski odnośnie ich bezpieczeństwa. Rzeczywistość jest zgoła odmienna. Dysponujemy ogromną liczbą doniesień naukowych odnoszących się do bezpieczeństwa organizmów genetycznie modyfikowanych.
Napiszę w nowym wątku aby nie zginęło, może nawet jakaś sensowna dyskusja się rozwinie. Wszystko tutaj opisane nie dotyczy praktyk monsanto którym jestem jak najbardziej przeciwny.
Organizmy modyfikowane genetycznie są stosunkowo nowe, stąd nie wiem, jakie będą długofalowe skutki wprowadzenia ich do przyrody, która to jest oparta na wielopoziomowej równowadze.
Gdy świat zachodni podbijał nieznane lądy, na wiele z nich umyślnie zawleczono zwierzęta, lub rośliny, które miały pomagać człowiekowi, z czasem okazało się, że
Wytworzenie kilograma wołowiny wymaga ok. 10 kg paszy i 15 tys. litrów wody. Produkcja in vitro byłaby wielokrotnie tańsza – według wyliczeń ekspertów Uniwersytetu Oksfordzkiego wymagałaby od 40 do 60 proc. mniej energii przy niemal całkowitej redukcji emisji gazów cieplarnianych.
Ciekawy projekt ale przed nim jeszcze wiele problemów: Zachowanie sterylności w hodowlach tkankowych jest bardzo skomplikowane. Dlatego leki jak np. ludzką insulinę łatwiej uzyskać z mikroorganizmów i robi się to na skalę przemysłową z E. coli. Jeśli rozwiązany zostanie problem sterylności to zostaje problem wirusów. Komórki w takich hodowlach nie posiadają obrony przed wirusami, nie ma tam systemu immunologicznego. Kolejny bardzo duży problem do przeskoczenia. Komórki eukariotyczne nie mnożą się w nieskończoność, zróżnicowane zazwyczaj