W Polsce nadal mentalność PRL-owska. W USA nigdy czegoś takiego nie było. Więc tam - policjant jest dla obywatela. U nas - policjant wrogiem (pomijam tu patologię, gdzie zwykły krawężnik musi nieoficjalnie realizować plan finansowy rządu).
I prosta reakcja - ty zakładasz, że ktoś jest niemiły, on to wyczuwa i automatycznie też jest niemiły. A jak ktoś 10 minut temu cię zwyzywał to można podejrzewać, że









![Byku nie pij monsterków, Dr. Samuel Conway odradza. [ENG]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_qlKNExvRx3eqlIlmvm1hn0Vli0PjUEws,w220h142.jpg)







I ludzie nadal nie pojmują, że to PODATEK a nie składka, i że nie masz prawa wymagać czegokolwiek w zamian - dają ci to bierz i nie pyskuj, tak samo jak nie masz prawa narzekać, że droga wybudowana z twoich podatków jest zbyt wąska. Jesteś tylko śmieciem, zwykłym ogórem, masz płacić i siedzieć cicho.
Nie rozumieją, że nie płacą na siebie, tylko na
I nie, ZUS z ubezpieczeniem nie ma nic wspólnego. Jedyną alternatywą jest zabić się albo uciec z kraju. Funkcjonuje jak każdy inny podatek, tylko stworzono jakieś pozory oddzielające go od innych podatków.
Gdyby był przymus posiadania ubezpieczenia, ale jednocześnie alternatywy
Z resztą w obliczeniach teoretycznych chwalą się lekkim wzrostem narodzin, ale już o odsetku emigrantów cisza...
Pomysł realizują...tylko szkoda, że w komunistycznym stylu, z jakiego się wywodzą.
Witają Ukraińców? Okej, nie mam nic przeciwko.
Tylko, że ci Ukraińcy to:
- 40-latkowie, którzy popracują tutaj chwilę i wrócą