Nie dziwię się prokuratorowi, że nie udostępnił akt mediom. Sprawa ma taki
"Sąd w końcu wydał wyrok w sprawie Dody. Nie uwierzono w tłumaczenia gwiazdy."

"Po ośmiu latach zakończył się proces, jaki Emil Haidar wytoczył Dodzie, jej byłemu mężowi Emilowi S. i kilku mężczyznom, którzy w grudniu 2016 r. zastraszali go i szantażowali. Sąd nie uwierzył w niewinność piosenkarki i tłumaczenia, że nic nie wiedziała o zastraszeniu byłego partnera"
z- 120
- #
- #
- #
- #
- #
- #














Nie wiemy jak dokładnie wyglądała sprawa, ale z tego co widzę z opisu chodzi o czyn z art. 245 k.k. To przestępstwo jest wymierzono w dobro jakim jest wymiar sprawiedliwości, a ubocznie dotyczy pokrzywdzonego - dlatego wysoka grzywna. Ponadto, sam pokrzywdzony dostał 20 000 zł nawiązki. Nikt nie broni pokrzywdzonemu wytoczyć w pozostałym zakresie powództwa do sądu cywilnego o np. naruszenie dóbr osobistych.
Skoro jednak uważasz, że wszystkie postępowania prowadzone są przewlekle
Po prostu jedno wielkie X D. Widać, że absolutnie nie masz pojęcia jak to funkcjonuje. Sędziowie czy prokuratorzy od lat zgłaszają problemy związane z ich pracą, które negatywnie wpływają na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Krótka lekcja ustroju - nasze państwo składa się z trzech władz - ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Władza sądownicza nie ma wpływu