W ogóle to wiecie co wam powiem? Że mimo, iż najbardziej obecnie jest parcie na programowanie i w sumie fajnie byłoby być takim programistą... to najbardziej mi się marzy być kiedyś DOBRYM sprzedawcą/handlowcem. Nie mówię o pracy w jakiejś biedronce, ale jakiś przedstawiciel w dużej firmie, gdzie chodzisz w garniaku, spotykasz się z klientami, omawiasz z nimi warunki itd. I też nie mam tu na myśli takiego przedstawiciela, gdzie chodzisz ludziom po
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@m____s wydaje sie to tylko takie fajne, ludzie to idioci, im mniej masz z nimi do czynienia w pracy, tym mniej nerwów... Pracuj ze zwierzętami, to jest satysfakcjonująca robota, nie tylko dla introwertyka
  • Odpowiedz
@m____s: Jestem ekstrawertykiem, a osobiscie nie moglabym pracowac dziale sprzedazy. Po pierwsze, to nie jest tak ze sobie niezobowiazujaco gadacie tylko masz okreslone KPI i cisnienie by je zrealizowac. Po drugie, ludzie gdy jestes od nich zalezny sa wkurzajacy.
  • Odpowiedz
Jaka praca byłaby najlepsza dla kogoś kto jest po liceum i nie ma doświadczenia ani studiów? Dla zdobycia pierwszego doświadczenia. Tzn. pracowałem kiedyś 3 miesiące na magazynie, no ale tam już nie zamierzam wracać. :D
#praca #pracbaza #zycie #pytanie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@m____s: gdybym był teraz w liceum, to poszedłbym do obsługi klienta, call center albo sprzedawca. Nigdzie nie nauczysz się tzw. social skills tak dobrze jak podczas bezpośredniego kontaktu ze statystycznym Polakiem.
  • Odpowiedz
W ogóle to przez wykop zawsze miałem kompleksy, że nie zarabiam tyle co Mirki. W każdym temacie dotykającym zarobki widać, jak wysokie mniemanie mają o sobie i co najgorsze to, że każdego mierzą swoją miarą i niedopuszczalne dla nich jest to, że ktoś zarabia mniej. Najlepsze są posty typu, że nie da się przeżyć zarabiając 3000zł itd.
Ja postanowiłem się z tego wyleczyć i przestać brać to tak do siebie. Zacznę pracę
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, zakładając, że zarabiacie 1500zł i chcecie się wyprowadzić wolelibyście: wynajmować pokój z kimś (tzw. dwójka) za 500zł, czy wynajmować pokój samemu (tzw. jedynka) za 800zł?
Z jednej strony więcej pięniedzy dla siebie, z drugiej mniejsza prywatność.
#wynajem #zycie #praca #mieszkanie

Współdzielenie pokoju czy wynajmowanie całego pokoju dla siebie?

  • Współdzielenie pokoju za 500zł 23.0% (14)
  • Cały pokój dla siebie za 800zł 77.0% (47)

Oddanych głosów: 61

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@m____s: Nauczy, pomyśl na jakimiś kursami, może spawacz by zwiększyć zarobki. Na taki start polecam budowlankę, a dokładniej wykończeniówkę, tam zawsze trzeba ludzi. Jak trafisz do dobrej ekipy to i nauczą Cię wiele więc i zarobki skoczą. Natomiast nigdy bym sie nie pchał na kase itp, jeżeli jesteś sprawny i nie boisz się pracy fizycznej. Jak już będziesz w stanie opłacić to może i jakieś studia zaoczne w temacie, którym
  • Odpowiedz
@drewniana_elektroda: moim marzeniem jest, zamieszkac na zabitej dechami wsi (podlasie, bieszczady lub moje ukochane lubelskie), mieć tam drwniany domek, kochającą żonę, hodować bydło i kurczaki (smaczne zwierzęta), spawać w garażu różne rzeczy do obrony przed zombie.
  • Odpowiedz
Swoje smutki topię pisząc wiersze które podobnie do tego wpisu nie zostaną przez nikogo przeczytane, a tym bardziej potraktowane na poważnie

@Shadov95: no wpis to akurat pare osob przeczyta, ale troche przynudzasz to raczej wielu plusow nie bedzie :P
  • Odpowiedz
Mirki to tylko ja tak mam? czy może jednak jest więcej osób, otóż mimo wieku bliżej 30, to czuje się jakbym niedawno skończył 20 lat, co zabawne dobra praca, własne mieszkanie i reszta jest.
#zycie #pytanie #wtf
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jestem ze swoją kobietą 5 lat, mieszkamy ze sobą praktycznie od początku, wszystko jest na tip top i to ta jedyna etc. Ona jest wierząca, a ja nie. Mamy różne spojrzenia na świat i kwestie duchowe, ja nie chcę mieć ślubu, żadnego, a ona chce przynajmniej cywilny. Ja nie chcę chrzcić dzieciaka, a ona tak. Nie ma tu jakiś większych zgrzytów między nami, po prostu mamy różne spojrzenia i
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach