Mirko, pytanie mam, a raczej zagwozdkę.
W starszych, polskich filmach bardzo często słychać zamiast litery "Ł", "L". Typu, zamiast powiedzieć zakład, powiedziano zaklad.
Kiedyś pewnego dziadka spytałem o to i powiedziałem mu, że moim zdaniem jest to spowodowane naleciałością rusycyzmu. On zaprzeczył i powiedział, że była wtedy taka moda, bo ludzie myśleli, że są wtedy bardziej zachodni. Podał przykład "francuscy".
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
W starszych, polskich filmach bardzo często słychać zamiast litery "Ł", "L". Typu, zamiast powiedzieć zakład, powiedziano zaklad.
Kiedyś pewnego dziadka spytałem o to i powiedziałem mu, że moim zdaniem jest to spowodowane naleciałością rusycyzmu. On zaprzeczył i powiedział, że była wtedy taka moda, bo ludzie myśleli, że są wtedy bardziej zachodni. Podał przykład "francuscy".
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?


















@abwgd: to nie jest kwestia "zdania." tylko tego, że historycznie tak je wymawiano (l tylnojęzykowe). To nasze obecne, zwykłe "ł" pojawiło się wśród chłopstwa i dlatego to sceniczne "ł" tak długo było uważane za bardziej prestiżowe i dlatego w kinie czy teatrze utrzymało się najdłużej. Nie ma to nic wspólnego z rusycyzmem.