Jak to jest z wychowaniem Waszych dzieci w wieku np. 4-8 lat, bądź w rodzinie/u znajomych?
To co u siebie w otoczeniu widzę wprawia mnie w osłupienie. Nie ogarniam zachowań i wychowania dzieci, a sam nie wiadomo jak stary nie jestem - 91 rocznik.

Po kolei:
Jedzenie - rodzice wręcz wpychają dzieciom jedzenie i niesamowicie muszą nagimnastykować się, aby ich pociechy coś łaskawie zjadły.
Obecnie zjechały się dzieciaki do dziadków, tj. moich rodziców, na
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@onomatobeka: stary trafiles w samo sedno, zgadzam sie i popieram w 100%. Dodałbym jeszcze próby szantażu przez 6-cio latkę w stylu "jak mi nie pozwolisz to przestane tu przyjezdzac/nigdy tu nie wroce/juz cie nie bede babciu kochac" nosz koorwa... rece opadają :-|

Tak jak daleko potrafie sięgnąć pamięcią to nie było sytuacji żeby babcia/ojciec/matka albo dziadek biegali za mną z jogurcikiem albo bułeczką i prosili żebym zjadł.
Jak przyprowadzali mnie
  • Odpowiedz
Tak sobie czytam to i owo i stwierdzam że dziś, w dobie samowychowywania się dzieci przez protezospołeczne rozwiązania jak internet, media społecznościowe etc., gdzie miast grać w piłkę, klasy, cokolwiek i rozwijać swe zdolności społecznego dialogu od zera uczą się klikania i mają problemy z tworzeniem czegoś nowego jak już dorosną, winno się chyba kłaść zdecydowanie większy nacisk podczas kolonii, wycieczek, etc. na gry i zabawy psychospołeczne tak by nauczyć je jak
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xaliemorph: ich zabawa konsola, czasem pograją trochę w piłkę o ile nie mają nadwagi od chipsów. Przebywanie wśród innych dzieci, których nie mogą bezkarnie pokonać klikając myszką jest niekomfortowe. Rodzice powinni wykopać takie dzieciaki z domu to może by to miało sens. Na wycieczce w autobusie 3/4 siedzi z gębą wlepioną w smartfona.
  • Odpowiedz