• 1
@susuke15 moja chodzi do żłobka. A tak bawi się, to puzzle, pluszaki, ciastolina razem sie bawimy, tańczymy, śpiewamy. Zawsze coś się wymyśli ;) nawet sprzątamy, wszystko razem robimy, jest bardzo dobrym pomocnikiem w zakupach.
  • Odpowiedz
  • 1
@susuke15 ma 3 lata, ale od samego początku dużo razem robiłyśmy i dużo razem rozmawiamy. Jak wieszamy razem pranie to potem mam trochę do poprawki ale jest tak z siebie dumna że z chęcią przyjmuję jej pomoc. Tak się uczy, bawiac w dorosłego.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Moja mama pochodziła z rodziny w której ojciec umarł, jak ona miała 10 lat. Przez całe życie widziałem że ma przez to zakodowane że kobieta pełni rolę dominująca w małżeństwie i z tego co pamiętam, jej a nie mojego ojca zdanie było na wierzchu.
Poznałem ostatnio dziewczynę, jesteśmy razem już pół roku. Ona również straciła ojca jak była dzieckiem. Martwię się, że tak samo jak moja mama będzie miała
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: zastanów się raczej nad swoimi wzorcami wyniesionymi z domu. Bo jesteś "nauczony", że to kobieta ma ostatnie zdanie i są dwie opcje: 1. będziesz robił wszystko, aby pokazać, że u Ciebie będzie inaczej; 2. powielisz schemat ze swojego domu. Jak to ogarniesz to zrozumiesz, że związek to nie rywalizacja i walka o to "czyje na wierzchu".
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: To nie Twoja matka była nienormalna, tylko Ty jesteś (przykro mi to mówić) pierdoła. (90 proc. matek, ma takie odpały jak Twoja. Moja też mi kupowała ubrania, wybierała fryzurę itp. ale w końcu przyszedł taki czas, że powiedziałem "mamo, daj spokój".
Poza tym, chłopie oczekujesz, że matka da Ci wskazówki jak postępować z kobietami? Nie mam pytań.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania Gdybym nie budntowała się w dzieciństwie przeciw z------m zasadom i wymaganiom rodziców czy dziadków, to dziś być może ubierałabym się jak facet - ojciec kupował takie same ubrania dla mnie i mojego brata.
  • Odpowiedz
@niewiem1979: moja ma 9 lat i mówi mi, że ma najlepszego tatę. Dlatego napiszę co robię, a czego nie. Tzn. To jest taki ideał, do którego staram się dążyć.... nie zawsze wychodzi. Najważniejsze: wygłupiaj się i żartuj - ile się da. Zawsze pogadaj przed snem. Rano buziak przed wyjściem do pracy, nawet gdy jeszcze śpi. Mów jej, że jesteś z niej dumny i że ją kochasz. Napisz czasem liścik. Udawaj,
  • Odpowiedz
IskrzacyBarman: jesli jestes wychowana przez nich to masz takie same cechy tylko w innych obszarach sie pokazuja. glownie to narcyzm. najmadrzejsi maja narcyzm intelektualny i tym sie dowartosciowuja + posluszenstwo dzieci:) a ty masz pewnie cos innego bo tak jest w rodzinach dysfunkcyjnych

Zaakceptował: akado}
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: to jest temat tabu ale fakty są takie że czasem rodzice nie pasują do dzieci a dzieci do rodziców. Prawactwo tego nie lubi że dziecko nie należy do rodziców i dziecko może się czuć lepiej z "obcymi" rodzicami, "obcym" rodzeństwem.
Szkoda życia na ludzi do których nie pasujesz. Ja ciebie rozumiem bo mam część rodziny wilków a ja jestem owca. Nie zacznę kraść i oszukiwać jak oni bo to
  • Odpowiedz
Polacy nadal nie mają problemu z biciem dzieci <- KOPNIJ (ale nie dziecko).
Materna w swoim skeczu zalecał, że dzieci należy bić. Niestety, społeczeństwo uznało, że to nie jest skecz a realna porada wychowawcza.
W Polsce jak w lesie, świadomość o tym, że bicie jest nieefektywne jest naprawdę kiepska.
Wołam @Slonx za wczasu.
Neuropa poleca.
#neuropa #neuropainformuje #polska #spoleczenstwo #dzieci #
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Althorion: Wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innej. Ograniczanie ludziom prawa do naruszania nietykalności cielesnej innej osoby nie jest sprzeczne z umiłowaniem wolności. Pewnie nie obrażasz się na to, że nikt nie może do ciebie podejść i przyładować ci w nos bo nie pasuje mu coś co robisz. Dlaczego tak samo nie powinny być chronione małe dzieci przed dorosłymi?
  • Odpowiedz
bo małe dzieci, w sposób naturalny, stanowią własność rodziców. To chyba najbardziej naturalny sposób nabycia własności że wszystkich możliwych - stworzyć coś samemu, od podstaw, bez udziału zewnętrznego


@Althorion: To dlaczego ty jesteś wolny skoro jesteś własnością kogoś kto cię stworzył samemu i od podstaw.
  • Odpowiedz
@JanuszKek: Dobre pytanie, chociaż nawet jeżeli są jakieś badania, to ewentualna korelacja raczej nie wyrażałaby związku przyczynowo-skutkowego w mej opinii, a korelację przypadkową.

W mej opinii inne czynniki by tu zagrały, no ale materiał do badań ciekawy.
  • Odpowiedz
Jeśli za kimś nie stoi siła, to nie ma powodu, by się stosować do jego poleceń. Sprawdźmy zresztą. „Usuń konto” — i co, usunąłeś? „Będę ci łamał palce tak długo, aż nie usuniesz konta” — zupełnie inny przekaz, prawda?
Podobnie z dziećmi. Jak trzeba się posłuchać mamy i wracać wieczorem do domu na kolację „bo tak”, to żadne nie usłucha. Jak trzeba posłuchać mamy i wracać wieczorem do domu na kolację, bo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rybsonk: To jest tylko jeden ze sposobów wywarcia wpływu na drugą osobę. W obu przypadkach wybrałeś chyba najgorszą. Żeby stosować groźby musisz mieć zbudowany autorytet, inaczej co najwyżej zostaniesz wyśmiany, lub jeśli Twoje groźby są nie realne, też będzie wiasko.

Z dziećmi rzuciłeś bardzo ekstremalny przykład kary, jednak mimo wszystko moim zdaniem lepiej zastosować regułę wzajemności.
  • Odpowiedz