Hahahaha :D No a może w sumie nie powinnam się śmiać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Pani Dyrektor idąc korytarzem zaczęła zagadywać do pierwszaków jak tam im w szkole, czy był dobry obiad, no wiadomo taka gadka-szmatka, żeby trochę je ośmielić i oswoić.
No i jedna dziewczynka tak się wystraszyła dyrki, że zbladła i zwymiotowała. Potem powiedziała, że mama jej w domu powiedziała, że pani dyrektor rządzi dziećmi i
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wraz z żoną prowadziliśmy wczoraj rozmowę z jej pięcioletnim siostrzeńcem. Rozmowa dotyczyła tego jakie zawody wykonują poszczególni członkowie rodziny. Dzieciak w miarę sensownie odpowiadał na pytania np. zapytany "Kim jest babcia?" (emerytowana nauczycielka), odpowiedział szczerze: "niczym" ( ͡º ͜ʖ͡º)

Problem pojawił się gdy spytaliśmy o nas. Obydwoje wykonujemy ten sam zawód - adwokat. Mojej żonie kulawo szło wytłumaczenie dziecku, że "adwokat to taka osoba, która broni ludzi
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jednym z błędów w wychowaniu dziecka jest czarowanie rzeczywistości. Kiedy dziecko w-----e się na ziemię, zwykle rodzic leci i powtarza jak mantrę "nic się nie stało, nic cię nie boli, nic się nie stało". Ano stało się i boli, proszę się w---------ć na betonie i z uśmiechem stwierdzić, że nic się nie stało i nic nie boli. W takiej sytuacji należy dziecko pocieszyć a nie wmawiać, że nic się nie stało. #
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mug3n i jeszcze brak tłumaczenia. Zawsze mnie denerwowało, gdy nie mogłam czegoś robić "bo nie". Z perspektywy czasu to wiem, że chodziło o moje bezpieczeństwo, ale jako dziecko miałam ogromne poczucie niesprawiedliwości :D
  • Odpowiedz
@mug3n: No i prawidłowo, robię to samo. Nic się nie stało jest pocieszeniem. Każde dziecko jest trochę inne, mnie również takie teksty motywują. Parę razy zleciałam z roweru, mój partner zamiast mi współczuć, kazał mi wstawać i nie pajacować. Pomogło. Silni ludzie nie potrzebują "wsparcia" tylko kopa na rozpęd. :)
  • Odpowiedz
  • 15
Strasznie wczoraj zachlałem. Paliłem blanty do piątej rano. Film mi się urwał jak leżałem w rurze. Teraz mnie krzyż n--------a. Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki. Mam dziecko. Niektórzy mówią, że nie można chlać jak się ma dzieci, ale to nie prawda. Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność.

#zonabijealewolnobiega #rodzina #dzieci #wychowanie #takaprawda
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Skoro dla kobiet najbardziej atrakcyjny mężczyzna to ten o najbardziej alfa męskich cechach, to dlaczego moja matka wychowała mnie na grzecznego i miłego omegę cipeusza?
To jest jak strzelenie p----------o samobója,bo jak każda matka chciałaby kiedyś doczekać się wnuków. W ogóle czemu wiele kobiet które znam w taki sposób wychowują swoich synów? Skąd się u nich bierze to przekonanie że jak wychowają sobie grzeczniutkiego synusia, który "ręki nigdy na żadną
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Skoro dla kobiet najbardziej atrakc...

źródło: comment_RspnLZCntGRoWX8I0uVj7YQWh5RMMxhR.jpg

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Strasznie wczoraj zachlałem. Paliłem blanty do piątej rano. Film mi się urwał jak leżałem w rurze. Teraz mnie krzyż n--------a. Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki. Mam dziecko. Niektórzy mówią, że nie można chlać jak się ma dzieci, ale to nie prawda. Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność.

#dzieci #wychowanie #zonabijealewolnobiega
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

My urodzeni w latach......Latalismy po dworze,nie to co dzisiejsze bachory...

Jak słyszę lub widze ten tekst to podświadomie załancza mi sie dżihad.
Te kretynizmy kopiuja i wklejaja zazwyczaj dzisiejsi rodzice,którzy wychowywali sie na podwórku.
Czego ich nauczyło to wychowanie na dworze/polu?
Do tego że nie potrafia sobie dzisiaj poradzic ze swoimi dziećmi. Mozliwe że takie wychowanie było błedne?
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach