Siedziałam kilka lat w polskim więzieniu dla kobiet za finansówkę. Dzisiaj wrzuciłam na mojego darmowego bloga tekst o totalnym odarciu z intymności – czyli o realiach więziennej łaźni. Wspólne rozbieranie na komendę kilkunastu dziewczyn, paraliżujący strach przed tym, czy współosadzone nie zaczną się na ciebie gapić, i dokładnie 6 minut na umycie się we wrzątku pod okiem znudzonej oddziałowej. Piszę e-booka o moich przeżyciach zza krat, całkowicie szczerze i KU PRZESTRODZE. Jeśli
bilans-ujemny
