@Jagoda-: Jeszcze przygotowanie tarniny, aby ktoś z pestkami tego nie wrzucał do balonu.

Tarninę myjemy i do lodówki, zamrażamy i następnie dwa dni przed robieniem wina rozmrażamy.

Wsadzamy do wiadra i dodając wody miksujemy (mieszadłem do gipsu / betonu) kilka razy, tak aby pestki pozostały całe.

Przy pomocy cedzaka (durszlaka) wyciskamy z tarninki miąższ, pozbywamy się w ten sposób pestek i większości skórek (stety/niestety).
  • Odpowiedz
@PrawdziwyProgramista: jeśli sok z jabłek delikatesowych to sobie odpuść. Drożdże zjedzą cukier i żaden walor smakowy nie zostanie, bo ten sok to głównie woda i cukier. A jakbyś robił to nie rób wg przepisu Malinowego Nosa, bo mi i kilku osobom nie wyszło.
  • Odpowiedz
Mirki, z czego robicie domowe wina? Może sie powymieniamy przepisami? Ja mam zrobione:
- białe winogrono - półwytrawne, dobre
- ciemne winogrono - półwytrawne - bardzo dobre
- wiśnia - półsłodkie, ale bez wyrazu
- malinowe - półsłodkie - wyborne
- truskawkowo-bzowe z przepisu @Browin: - półwytrawne,
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- wiśnia - półsłodkie, ale bez wyrazu


@CyganskiKsiaze: ja w swoim winie wiśniowym zastosowałem sztuczkę poznaną na kanale "sok z jednorożca" - na koniec fermentacji dodałem jeszcze świeży sok z wiśni. Drożdże dojadły nowy cukier, a aromat wiśniowy jest wyczuwalny. Nie mam porównania do wersji bez tej sztuczki.
  • Odpowiedz
Mirki, mam taki problem. Robię aktualnie wino z dzikiej róży. Nastaw stał około 4 tygodni z owocami i w ostatni weekend wywalałem owoce i zlewałem znad osadu. Wino ma gdzieś 12-14% w tej chwili Blg 0 - cukru więcej nie dodaję. Wino praktycznie nie pracuje już od jakichś 2-3 tygodni (od czasu gdy ostatnia dawka cukru została przeżarta).
Problem w tym, że dzisiaj zauważyłem, że w winie wypływają i zaraz opadają takie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć winiarze!

Dziś krótki wpis o moim #winozgranata
Poprzednie wyszło bardzo zacnie. Nie potrafię opisać smaku bo do niczego nie jest podobne - ale bardzo smaczne. W związku z tym jakiś miesiąc temu pojechałem do #makro i kupiłem 10 granatów. Wyszło po ok 2,50 zł za owoc. Jeden był słodki, inny bardziej kwaśny - przez co nie dodawałem kwasku do nastawu.

W tym roku więc moje winko wygląda następująco:
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój pierwszy nastaw kawowy, na jedno wiadro zaparzyłem 2kg świeżo zmielonej kawy, 30gram kardamonu, 40gram kwasku, dodałem 5kg cukru, wiadro uzupełnię trzema kilami cukru i wody do pełna za dwa tygodnie. Nastawiłem dwa wiadra, mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Kawę kupiłem w ziarnach, różne rodzaje, ale z jedenej firmy. Koszt ok 300zł(w tym odkupienie spalonego młynka i naprawa drugiego), sama kawa 130.
#domowealkohole #winodomowejroboty #winodomowe
mietko - Mój pierwszy nastaw kawowy, na jedno wiadro zaparzyłem 2kg świeżo zmielonej ...

źródło: comment_r3g8JSQs9QllLLJKzCmseCpiU940PkOK.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mietko: Spoko wolałem się upewnić bo swego czasu jak zgłębiałem temat win domowych to widziałem na forach że początkującym zdarzały się różne błędy ale widzę że doświadczenia ci nie brakuje.
Fajnie jak byś zrobił mini recenzje gdy dojrzeje, bardzo mnie ciekawi jaki wino wyjdzie.
  • Odpowiedz
@raider87: Najprościej to zmierzyć blg na pocztku pracy wina - przyrównać to tabeli spod linku i potem zmierzyć na końcu pracy wina, przyrównać do tabeli a następnie odjać wynik końcowy od pocztkowego(czyli %%) i mamy przybliżona moc wina

Czyli tak:
mierzymy na poczatku - pomiar poczatkowy(Pp)
przyrównujemy do tabeli (Pp%)
mierzymy na końcu -
  • Odpowiedz
Czy jarzębina mogła pochłonąć jakieś niefajne ilość toksyn, jeżeli rośnie przy drodze? Droga jest umiejscowiona na totalnej wsi, z bardzo małym ruchem samochodowym. Nie wiem czy takie rzeczy jarzębiny dotyczą, i czy np jakby rosła kilometr od drogi to byłoby lepiej?
Znaczy za dużo się narozpisywałem, moje pytanie w jednym zdaniu wygląda tak: Czy można bezpiecznie używać jarzębiny rosnącej przy drodze? (oczywiście pomijając kwas paraskorbowy)

Drugie pytanie: robił ktoś wino z mieszanki
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Barcol: Możesz używać. Jarzębinę zawsze wkładam na 3 dni do zamrażarki, ale zamiast wina wolę z niej robić jarzębiak - onegdaj pijało się takie wódki polmosowskie. Róża z głogiem jest w porządku, ale jak dla mnie to owoce na mocne, słodkie wina.
  • Odpowiedz
@Barcol: Odpowiedź: nie. Wedle informacji przekazanych mi przez wykładowców na zanieczyszczeniach ziół, wbrew pozorom przy drogach nie ma aż takiej ilości toksyn. One unoszą się w powietrzu, lecą kilkadziesiąt metrów dalej i tam osiadają.
  • Odpowiedz
@1pokywmate: Akurat winogronowe to normalnie od owoców ma, teraz jest mętne jak jest klarowne to kolor jest bardziej wyrazisty.
@Konkol: Tak jest, na początku dwa tygodnie, albo dłużej, zależy jak jestem w domu i dopiero odciskam do balona.
  • Odpowiedz
Miruny mam parę pytań, co do mojego pierwszego #wino. Wczoraj udało mi się w końcu zebrać, aby zrobić swoje pierwsze w życiu wino z winogron czerwonych. Po zerwaniu winogron z działki dokładnie je umyłem i obrałem z gałązek, zblendowałem i wlałem do balonów wraz z syropem z 1kg cukru/1l wody oraz dodałem drożdże winiarskie i pożywkę do nich. Wyszły mi 2 balony 10 litrowe wypełnione do ponad 3/4 swojej
cys1o - Miruny mam parę pytań, co do mojego pierwszego #wino. Wczoraj udało mi się w ...

źródło: comment_xjquUtU3Tw3PAh6LNhNgeDuXbDvIr8P4.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@n__s: Te zanieczyszczone raczej do wywalenia (ale poczekaj dzień, ciekawe co się stanie, tylko na gaz uważaj), a te czyste zostaw, mogą być w miarę ok.
  • Odpowiedz
Robiłem jeszcze test z butelką czy aby na pewno się fermentacja skończyła. Z 300 ml było w ciepłym, nasłonecznionym miejscu może to dlatego?


@n__s: Znaczy ten test potem wlałeś do wiadra?
  • Odpowiedz
#winodomowejroboty #wino #sadownictwo #winodomowe
Jako, że posiadam potrzebę samowystarczalności i mam kawałek wolnego gruntu pomyślałem o posadzeniu sobie kilku sadzonek winorośli. I teraz powstaje problem: jakie odmiany wybrać aby nadały się jednocześnie do jedzenia i na wino i dawały sobie radę w rejonach środkowej Polski. Chciałbym posadzić po jednej odmianie na wina białe i czerwone. Polecicie coś?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@baloun: @Xizor: Aby powiedzieć jakie sadzonki, trzeba powiedzieć trochę o lokalizacji winnicy - bez tego nie ma sprecyzowania. Na ślepo - hybrydy amerykańskie. Można je sadzić nawet na Grenlandii. No ale winiarze wyklną.
  • Odpowiedz
@Xizor: Ja mam jakiś dziki winogron u babci. Jest go dużo, jest drobny, słodki, dobry. Rozrasta się jak szalony. Nadaje się do jedzenia i na wino. Zbieram go dopiero w końcu listopada, lub z pazdzierniku po pierwszych przymrozkach. Niestety nie znam odmiany :/
  • Odpowiedz
właściwie to były nawet popłuczyny z wiśni - czyli owoce z wiśniówki. Jak zlałem wiśniówkę trzeci raz na przełomie roku to poleżały w cukrze do marca, wtedy ściągłem parę litrów soku z brzozy i na tym upędziłem smaczne winko. Choć lepsze było hibiskus na wiśniach. sprawdź sobie sok z brzozy solo na jednym litrze (w butelce) i będziesz wiedział o czym piszę.
  • Odpowiedz