Miałem dobrego kolegę, parę lat temu zapił się na amen, pił od dawna, mieszkał z mamą. Po jego śmierci (po trzech latach) dowiedziałem się że zostawił 400k na koncie. Rodzinka wszystko zabrała łącznie z chatą. Jego rzeczy z czwartego piętra wyrzucali przez okno z czwartego piętra. Tak się żyje w polszy. Jak trzeba to nikt nie pomoże, tylko czekali jak sępy... Tęsknię za nim, dobrze się z nim gadało.
#alkoholizm
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bycjaktommyleejones: No niestety nie, jak czuł się ok to ja mu stawiałem, robiłem mu i jego mamie zakupy itd. i zawsze mówiłem żeby się doprowadził do porządku i że to ostatni raz jak pomagam. ale zawsze się znajdzie ktoś taki jak ty żeby obwiniać kogoś. On sam tak chciał, tego też się dowiedziałem dopiero po jego śmierci, nie mówił mi wszystkiego, tak działa depresja właśnie... nawet się pożalić nie można
  • Odpowiedz