@RetNom: jest spoko, nie jest to ksiazka słowo w słowo co mnie bardzo cieszy bo nie wiem po co bym wtedy to ogladał, tak to chociaż rozwijaja sie wątki i mimo znajmosci orginału jestem ciekawy co będzie dalej.

Brakuje trochę humoru z pierwszego sezonu.

Na plus mniejszy chaos chronologiczny.
Jako że nie przeszedłem nawet całego wiedźmina 3 ani nie czytałem książek to stwierdzam że serial jest ok. Mogę w sumie powiedzieć że nawet jeden z lepszych które w tym roku powstały. Jednak wynika to bardziej z braku konkurencji niż wybitności serialu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ot zwykły serial który nie potrafi budować emocji a jedyne co oferuje to możliwość rzucenia okiem na walkę.
#wiedzmin
Najbardziej mnie bawi w drugim sezonie fakt, że poświęcono mnóstwo czasu na ukazanie rodowodu Ciri i tego czym jest starsza krew ale zrobią to w tak nieudolny i niedorozwinięty sposób, że przecięty widz nic z tego nie zrozumiał.
Słabo wypadło też wywalenie jednego z najważniejszych wątków czyli pościgu królestw północy, nilfgardu i kapituły za Ciri zamiast tego wiedźma.
Danke Lauren ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#witcher #wiedzmin #seriale #
Pobierz
źródło: comment_1639836285H1xuYnnv5w1QKncEFMmbbV.jpg
Netflix po raz kolejny udowodnił, że potrafi spieprzyć absolutnie każde, nawet najlepsze uniwersum. Dostali doskonały materiał źródłowy na talerzu. Mogli czerpać inspiracje z fantastycznie przyjętych gier, świetnych książek... a wybrali urojenia pseudo scenarzystów pisanych w przerwach między piciem sojowej kawy w starbaksie i wstawianiu postów sjw w mediach społecznościowych.

Myślałem o tym żeby opisać odcinek po odcinku te wszystkie głupoty, które tam się znalazły ale #!$%@?ć to. Było tego zbyt dużo i
@darjahn: Ja nie dywaguję nad tym czy stworzenie adaptacji jest proste czy nie. Netflix niemalże zrezygnował z pierwotnej fabuły więc trudno to nawet nazwać adaptacją i to jest problem. GoT był doskonałą adaptacją do momentu gdy zabrałko materiału źródłowego. Wtedy zrobiła się kupa. Oczywiście zmienili kilka istotnych rzeczy, które pojawiły się w książce ale nikomu to nie przeszkadzało, bo ten serial był świetny. Jakościowo, aktorsko, kostiumowo, fabularnie... na każdej płaszczyźnie.

Tutaj
#wiedzmin
To tak jakby w ekranizacji władcy pierścieni Aragorn zabrał ze sobą do Rivendell 9 wielkich wojowników hobbitów. Merry, Sam,Frodo, Pippin, Sean, O'conor, Bradybook, Filipa,Fredrick. Czterech ostatnich jest czarnych i giną z Boromirem. Pod Gondorem walczy armia hobbitów razem z ludzmi pokonują armie pająków Szeloby. A Sam zabija Goluma kopnięciem spartana mówiąc "To za shire i za ziemniaczki, #!$%@?. "

Generalnie ładnie wygląda ten sezon widać większa skale produkcji, fajne lokacje i
eskel.


@Mocaw: Eskel to faktycznie szalenie ważna postać z książkowej sagi. Pojawia się w pierwszym tomie i przez kilkanaście stron robi za tło, wypowiadając może ze trzy kwestie. No i to wszystko....
Gdyby nie gry komputerowe, nikt pojęcia by nie miał o istnieniu jakiegoś tam Eskela, który pałętał się tam gdzieś po kątach gdy Ciri była w Kaer Morhen.
@Thorkill: Nie no jasne. Eskel przewija się przez sagę w rożnych miejscach i jest jednym z wiedźminów pozostałych przy życiu. Jest swoistą ostoją dla fanów wiedzminów po jej zakończeniu tak samo jak Vesimir i Lambert. Sygnałem że opowieść Geralta jest tylko jedną z wielu wiedźminskich historiI. Dlatego gry go rozbudowały.

Eskel jest idealnym prezentem na dalsze historie po Geralcie i możliwy powrót wiedźminów, dla pisarza który chciałby kontynuować po sadze historie,
Jaką note dalibyscie serialowi "Dom z papieru"?


@MyScooter: Pierwszy sezon 8/10. Potem to już było odgrzewanie tego samego nieświeżego kotleta. Poza drugim tych kolejnych już nawet nie oglądałem.
Po obejrzeniu sezonu, mogę powiedzieć, że odcinki 1, 6 i 7 nawet dobrze mi się oglądało. Odcinek 2 to katastrofa, reszty nawet nie zapamiętałem. Z nowych postaci to na plus dałbym na pewno Vizimira i Dijkstrę.
#wiedzmin
Porażka totalna. Mimo że coś tam grałam i czytałam to serial jest nie wiem dla kogo - dla fanbojów co znają wszystko i wszystkich? Postacie i wątki pojawiają się w przytłaczających ilościach. Dialogi - sztywniejsze niż w trudnych sprawach, wszystko jest jakieś płaskie. Jak w pierwszym sezonie były głównie historie postaci, tak tu same grupówki, od 4 odcinka jest już mniej scen grupowych, zrobiło się nieco lepiej dla oka. Ponadto, męczący wątek
@Yurakamisa: to mnie zadziwia do dzis, wprowadzamy widzów w nowe uniwersum, i jebs latanie między aktualnymi wydarzeniami i retrospekcją bez żadnego wprowadzenia, ostrzeżenia, nic xD