Jak tak chwilami czytam te wysrywy, ze na diecie weganskiej nie da sie bialka dostarczyc, ze jest droga, czasochlonna itd to chwilami mam ochote zalozyc tag i pokazywać co jem, sniadanie obiad kolacja ile to ma makro i ile +- zł kosztowało ¯\_(ツ)_/¯

#weganizm #wegetarianizm
  • 84
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy jest mozliwosc z bardzo malym budzetem calkowite przejscie na zdrowa i zbilansowana diete roslinna? Kiedys cos probowalam, ale nie byla to najlepsza dieta na swiecie, doslownie kanapka z pomidorem i frytki. Wszystko jest strasznie drogie, a napoje roslinne,slynne zamieniki wszystkiego typu majonez, warzywa, ser poza sezonem mnie kluja w kieszen. Od czego zaczac z czego mozna zrobic dobra podstawe?Dodam, ze wage mam niska, ale w normie, aktywnosc nikla, organizm anemicznie slaby,
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jakotako111: ja zyje za +- 500zł miesiecznie na diecie roslinnej, czasami nawet zostaje kasa ;)

Naucz się gotować z roślin, bez gotowych zamienników, wszystko znajdziesz bez problemu na internecie + kupuj wieksze opakowania przez internet np 1kg ryz, ciecierzyca, kasza itd zamiast w sklepach

  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy jak zblenduję sobie na proch nasiona soczewicy, konopii, grochu, to będę miał wegańską odżywkę białkową? Ceny tych odżywek są p------e, a mam nietolerancję nabiału.
Mógłbym dodawać sobie taki proszek np do owsianki by go jeszcze dodatkowo zmiękczyć żeby się lepiej wchłaniał, choć jeśli zmieliłbym na totalny proch, to chyba też nie będzie problemu?
#mikrokoksy #dieta #silownia #weganizm

---
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Takie tam lokalne gospodarstwo u kochającego rolnika

"Trwa właśnie piekielnie ciężka interwencja z ratowaniem krów tonących we własnych odchodach w gospodarstwie rolnym na Mazurach, w powiecie piskim!
Niestety ujawniono znaczną ilość zwłok i szczątków zwierząt!
Inspektorzy OTOZ Animals razem z policją, samorządem lokalnym i lekarzami weterynarii uwalniają jeszcze żywe zwierzęta.
Przeżyło ok. 50 krów, niestety wiele z nich jest w tragicznym stanie.
jestem_doomerem96 - Takie tam lokalne gospodarstwo u kochającego rolnika 

"Trwa wł...

źródło: comment_16610229174QY1ysaiEsUKyJIsbDgN5u.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#jedzenie #weganizm #jedzzwykopem
Hej Mirki, wielka prośba do posiadaczy książki "Jadłonomia po polsku". Wrzućcie proszę fotkę przepisu na kisiel z tej książki bo nie wziąłem jej ze sobą na weekend. A chęć na kisiel w rodzinie ogromna. Dzięki z góry.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mijają właśnie 3 godziny odkąd jestem pełnoprawny #weganizm i w życiu nie czułem się lepiej, jedyne co suplementuję to b12 i cynk. Do tego ziołowe adaptogeny. Wyniki krwi w normie. Ktoś kto zjada zwłoki udręczonych zwierząt bo uważa, że jest to mu potrzebne do zachowania zdrowia to ignorant albo psychopata. Ktoś kto pożywia się cierpieniem sam będzie cierpiał. Amen.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mijają właśnie 2 miesiące odkąd jestem #weganizm. Na śniadanie, obiad i kolację zawsze jadłem warzywa bądź pieczywo i w życiu nie czułem się lepiej, jedyne co suplementuję to olej słonecznikowy. Wyniki krwi w normie. Ktoś kto zjada mięso bo uważa, że jest to mu potrzebne do zachowania zdrowia to ma zupełną rację. Już się nie mogę doczekać i cały czas o tym myślę jak zjem kotleta schabowego z ziemniakami
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Grzyby bo przecież jestem wege :D rozśmieszył mnie ten Twój komentarz o tym cierpieniu i każdy kto je mięso będzie cierpiał. Zrób sobie zdjęcie teraz na początku bycia wege i po roku czy dwóch i zobacz czy twarz się zmieni na plus czy na minus. Takie gdzieś zdjęcia na necie widziałem.

A ogólnie jak się czujesz bo tez kiedyś myślałem na parę tygodni odstawić mięso i zobaczyć tego skutki pozytywne i negatywne
  • Odpowiedz
Taka gastro ciekawostka.

Mam przyjemność uczestniczyć w spotkaniach z byłym buddyjskim mnichem, który 13 lat spędził w klasztorach Azji płd wsch.
Wyjechał tam z Polski jak zdeklarowany weganin.
Po jakimś czasie złapał dengę, niedługo potem gruźlicę. W pierwszym etapie oczywiście antybiotyki na prątki. Osłabiony jak betka leczył objawowo dengę. Pełen wiary w medycynę naturalną, do której miał dostęp w najlepszej jakości, próbował się wyciągnąć z osłabienia. Zioła, grzyby, wszelkie 'presury', ale niewiele pomagało, raz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mijają włąsnie 2 miesiące odkąd jestem pełnoprawny #weganizm i w życiu nie czułem się lepiej, jedyne co suplementuję to b12 i cynk. Do tego ziołowe adaptogeny. Wyniki krwi w normie. Ktoś kto zjada zwłoki udręczonych zwierząt bo uważa, że jest to mu potrzebne do zachowania zdrowia to ignorant albo psychopata. Ktoś kto pożywia się cierpieniem sam będzie cierpiał. Amen.
  • 442
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach