via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Mirki, jakieś sprawdzone sposoby na to, żeby się zmobilizować i ograniczyć do minimum spożywanie słodyczy i w ogóle cukru? Jak robię herbatę czy kawę to staram się nie słodzić nic. No ale mam straszne ciągoty do słodyczy, zwłaszcza jak zbliża się okres. I nie mówię że chcę całkiem zrezygnować, bo to chyba niemożliwe nawet i z doświadczenia wiem że wyzwania typu "21 dni bez cukru" kończą się tym, że się w końcu
Amestris - Mirki, jakieś sprawdzone sposoby na to, żeby się zmobilizować i ograniczyć...

źródło: comment_1637059267vP77P6ejf30zAP4rxJcSOG.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Amestris: u mnie zadziałała zdrowa dieta, dobrze skomponowane posiłki. Po prostu nie miałem wtedy ssania na słodkie. Jak znowu jem ciężkostrawne, przetworzone żarcie to ochota na słodycze momentalnie się pojawia. Po prostu odżywając się zdrowo w urozmaicony sposób można zminimalizować ochotę na słodkości.
  • Odpowiedz
@Amestris: Odpowiedź brzmi… nie ograniczać do 0, bo większa szansa że odpali się bungee i pochłanianie słodyczy nie tylko w swoim, ale i u sąsiada, niż rzeczywiste wykluczenie go z diety.
  • Odpowiedz
  • 2
Trzeba przyznać, że mamy niezły syf na rynku szeroko rozumianych spraw dotyczących ludzkigo umysłu i trudno wybrać odpowiedniego specjalistę. Do tego potem trzeba w jakiś sposób ocenić czy forma pomocy, z ktorej korzystamy jest adekwatna i skuteczna.

@Skoncentrowany na znanylekarz.pl mało który psychoterapeuta (tak sie okreslaja) skończył szkole psychoterapii. Aż mi się przypomniał pewien człowiek, który określał siebie, że jest lekarzem bo w koncu leczy ludzi (jego slowa) a w rzeczywistości
  • Odpowiedz
  • 1
@lostinwonderland napisałem osobiście do psychoterapeuty, z którym umówiłem spotkanie (mamie) - skończyła 4 letnią szkołę psychoterapii ale jest po innych studiach + certyfikacja o której pisaliśmy.
Niemniej odetchnąłem z ulgą :)
  • Odpowiedz
@chillipickle: teoretycznie można osobę pijącą ubezwłasnowolnić i sądownie skierować na terapię. to dość skomplikowane ale możliwe do zrobienia
btw wyślij najpierw babcie na terapię dla współuzależnionych, albo do poradni, tam jej mądrzy ludzie powiedzą co robić ;)
  • Odpowiedz
  • 0
@mindrape Uważam że czynniki środowiskowy nie są aż tak kluczowe, ludzie z takich środowisk nie zawsze popadają w nałóg, pewnie jest tam jakieś większe ryzyko ale nie jest to czynnik kluczowy, ciekawią mnie predyspozycje genetyczne, czy one przesądzają o naszym losie i czy można się im przeciwstawić
  • Odpowiedz
@uczihaobito:
Mówiąc czynniki środowiskowe, nie mam na myśli jedynie sytuacji rodzinnej, czy otoczenia, ale też wszystkie różne losowe bodźce, zdarzenia, interakcje z innymi ludźmi itd. i obstawiam, że jednak odgrywają one niebagatelną rolę.

ciekawią mnie predyspozycje genetyczne, czy one przesądzają o naszym losie i czy można się im przeciwstawić


Osobiście nie wierzę w determinizm i uważam, że nie jest też tak, że wszystko jest z góry przesądzone i jednak każdy
  • Odpowiedz
@uczihaobito nie wiem no mi słuchanie czterdzieści minut o roślinach rosnących na kontynencie w którym nigdy stopy nie postawię nie daje tego samego narkotyzującego uderzenia przyjemności co walenie do gangbangu
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
@GothBoyy666: Okradłem babkę na ulicy po klonach, przebrałem sobie buty w sklepie i wymieniłem na lepsze FILA, to samo sweterek Zary, koszuleczka Warrior, chciałem pojechać do Warszawy zgrzany kodeiną na gapę, lecz okazało się, że to pociąg z Krakowa do Kołobrzega, więc mnie z niego w-----ł. Ogólnie n-------------m i trochę boję się konsekwencji, w tym możliwych sądowych. Pochlastałem się z zamiarem podcięcia żył (?), ale nieudolnie. Zresztą w sumie nie
  • Odpowiedz
tl;dr problemy palacza

Przez iqosa palę dużo więcej zwykłych fajek plus paczka/póltorej dziennie heetsów. Pogłębiłem uzależnienie od nikotyny i zwiększyłem swoje wydatki, mając słabe zdrowie i problemy finansowe. Czy coś wygrałem ?

tak serio mniej śmierdzą, czuję się lepiej jak jechałem na samych heetsach, ale ja tak nie umiem, tkwię od ponad 10 lat w nikotynowym bagnie i z każdą próbą rzucania było mi coraz gorzej (psychicznie i fizycznie, fatalne objawy odstawienia). Najdłuższa abstynencja
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dopóki będziesz bał się rozstać z papierosami nie wróżę Ci sukcesów w rzucaniu. Musisz najpierw ułożyć sobie to w głowie i chcieć rzucić inaczej będzie Ci bardzo ciężko.
  • Odpowiedz