@bazingaxl: stresu psychicznego u mnie mało (dzięki treningom :)). Kortyzol treningowo, generalnie po wielkim treningu testosteron tymczasowo leci na ryj w dolne granice normy, kortyzol skacze i pojawiają sie we krwi składniki białka budującego mięsień sercowy. To ostatnie daje fajnego stracha lekarzom, bo u normalnych ludzi oznacza rozpad mięśnia, ale nie jest niczym strasznym przy ostrym treningu wytrzymałościowym (jeżeli zanika w 24h). Tak w skrocie.
  • Odpowiedz
Historyjka bez próby wmawiania co masz jeść.

Jednym z najczęściej pojawiających się pytań na mojej skrzynce jest pytanie o powody przejścia na dietę wegańską. Nie mam zamiaru w tym wpisie przekonywać Cie do zmiany nawyków żywieniowych (serio!) ale pytanie jest według mnie warte odpowiedzi.


  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grecki: Jeśli możesz z domu pracować to zawsze możesz lapka na lemondke postawić i z garażu pracować :D
Ja własnie kompletuje się na jakiś tani spinning, żeby było w domu cicho, to w nocy będę mógł kręcić.
Pływanie i bieganie albo o 6 rano albo po 21.
Uroki życia rodzinnego :)
  • Odpowiedz
Jeśli możesz z domu pracować to zawsze możesz lapka na lemondke postawić i z garażu pracować :D


@dark_viper: Haha, pracuję z domu raz w tygodniu i to jest przeważnie dzień słabszego treningu, bo nie mam czasu :p

Na rowerze nie da się nic robić, bo za dużo ruchu, próbowałem czytać i nawet to nie wychodzi - zostaje Youtube / Netflix.

O rowerze Ci odpisałem, niestety - cicho nie będzie.
  • Odpowiedz
I znów mamy grudzień - nawet nie zauważyłem kiedy nadszedł, a już za kilka godzin się skończy. Dla zainteresowanych krótkie podsumowanie roku.

Był to rok dobrych treningów. Na początku roku rozpocząłem współpracę z trenerem i na efekty nie trzeba było długo czekać. Ogólnie mniej sesji niż w 2014, za to z większym dystansem i dłuższym czasem spędzonych na każdej dyscyplinie. Przepłyniętych 180, przejechanych 6500 i przebiegniętych 1650 kilometrów (dla porównania z rokiem 2014:
g.....i - I znów mamy grudzień - nawet nie zauważyłem kiedy nadszedł, a już za kilka ...

źródło: comment_r2CwQ5u970DlxbFVJXCqN8umRMGPuuFg.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaram się milion!

Niektórzy pewnie kojarzą, że z Triathlonem (i sportem w ogóle) związany jestem od jakiś 2 lat mniej więcej (WoW i jaranie to nie sport :p). Rok 2015 praktyczine za nami, a wraz z nim ranking Ironman All World Athlete.

Trochę statystyk
W mojej grupie wiekowej (Mężczyźni 30-34) wystartowało w 2015 roku:
g.....i - Jaram się milion!

Niektórzy pewnie kojarzą, że z Triathlonem (i sportem ...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grecki: Hm, to trochę Cię jeszcze pomęczę, jak już podałeś czas, to podaj jeszcze ile poszczególne części :) Do rekordu świata trochę Ci brakuje, ale podejrzewam, że jesteś w top 1 wykopu, osobiście chylę czoła :).
  • Odpowiedz
@Wyszynkowski: Haha, do rekordu to mi zawsze będzie brakowało, ale mam nadzieję złamać 10 godzin w ciągu najbliższych lat.

Pierwszy start było 1:09 / 5:31 / 4:27 (mięśnie brzucha umarły i biec się nie dało zupełnie)
Drugi start 1:13 / 5:45 / 4:14 (rower dużo trudniejszy i 70 km pod wiatr, bieg się poprawił "trochę", choć i tak poniżej możliwości).

W połówce mam PB 5:04, więc sub 11 powinno pójść
  • Odpowiedz
49 030 - 222 = 48 808

Lato przyszło ;). 8 tygodni do kolejnych zawodów #ironman, więc trzeba zacząć robić sensowne dystanse ;)

Trochę ponad 8 godzin na siodle, 2400m przewyższenia (trochę mnie to zabiło), spalonych 5000kcal, zjedzonych 2400 (500g węgli :D), wypite z 5 litrów wody a waga i tak pokazała -2.3kg.
g.....i - 49 030 - 222 = 48 808 

Lato przyszło ;). 8 tygodni do kolejnych zawodów ...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grecki: ja bym tam wolał -20 ze śniegiem, bo bym miał spokój z równikiem, a tak to trzeba gonić.
tam wszędzie są takie nawierzchnie jakby je wczoraj wylali?
  • Odpowiedz
Nie mogę chodzić, to nadrabiam z filmami. Rzecz o treningu mentalnym i bólu w sportach wytrzymałościowych ;). Największa lekcja jaką wyniosłem z obozu w Phuket.


#triathlon #rower #bieganie
g.....i - Nie mogę chodzić, to nadrabiam z filmami. Rzecz o treningu mentalnym i bólu...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach