Poszukuję terapeuty, działającego w Krakowie lub okolicach, biegłego w zagadnieniach #prokrastynacja , braku #motywacja i tematów pokrewnych. Przejechawszy się już kilkukrotnie na poprzednich terapeutach, chciałbym, aby była to osoba spełniającą możliwie jak najwięcej z poniższych przesłanek: - pasja do zagadnienia (niestety nie jest to rzecz oczywista wśród terapeutów), niekonwencjonalne podejście (szukam bardziej kogoś kto przechytrzy mechanizmy obronne niż nakarmi książkowymi frazesami), finansowa przystępność i stała stawka. Gdyby ktoś
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@blackredwhite: Bardziej terapeuty - chodzi o pracę u podstaw, identyfikacje/eliminacje przyczyn i mechanizmow mających dość głębokie korzenie, co wymaga szerszej analizy. Typowy coaching wydaje mi się czymś mniej uregulowanym i powierzchownym (mogę się jednak mylić)
  • Odpowiedz
Głównie w behawioralno poznawczym.


@Fortis_: Spoko próbuj. Problem polega na tym, że czerpiesz dopaminę z innych, niż działanie źródeł. Dalej jest dół wywołany stanem rzeczy. I tworzy się pętla. W prokrastynacji jesteś gotowy wyruszyć na długą podróż, by zabić smoka, generalnie wszystko jesteś gotowy zrobić, tylko nie wziąć się za robotę. Nie włączaj rano TV/Netfix/ etc. zanim nie weźmiesz się do działania, jak się już weźmiesz to masz sukces i
  • Odpowiedz
Chodzę od kilku tygodni na terapię, ale nie wiem, czy to ma sens. Jak opowiedziałem, że mam problem z rozmowami w towarzystwie i że ostatnio byłem na imprezie i nic się nie odzywałem, bo w takich sytuacjach nie wiem co mówić, to mi poradziła, żebym się zaczął odzywać. Dziękuję, jak renkom odjom.
#depresja #terapia
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

to mi poradziła


@PanProgramista: pierwszy błąd to pójście do terapeutki zamiast terapeuty. Ja bym się już rozglądał za innym lekarzem, bo takie rady też ci mogę dać za friko: wcześniej wstawaj, uderz pięścią w stół i moje ulubione - nie przejmuj się XD
  • Odpowiedz
@lubielizacosy: no i w końcu jest wpis, który jest w 98-99% o mnie z tą różnicą że mnie przeważnie nie gnębili tak otwarcie poza podstawówką, ale bardziej byłem obiektem plotek i jakiś dziwnych konszachtów przeciwko mnie. Uśmiecham się conajwyzej sam w czterech ścianach kiedy jakiś żart z neta lub jakaś sytuacja mnie rozbawi a tak to kamienna twarz, obojętne czasem lekceważące spojrzenie, niestety emocje jeszcze posiadam i uczucia w zasadzie
  • Odpowiedz
@gzymspiwniczny to oczywiste. Baby chcą kogoś, kto będzie się nimi opiekował i stanowił wsparcie. Po to jesteś na terapii, żeby przepracować problemy i stać się silny. Więc ty niestety za wsparcie musisz płacić, ale lepsze to niż być w dupie
  • Odpowiedz
@bobikufel: Gorzej, depresję miałem już od dawna, choć nie zauważałem tego. Po serii różnych przykrych wydarzeń jak burzliwy rozwód rodziców w czasie moich matur, przez to średni wynik, niedostanie się na studia do miasta gdzie znajomi, wybór złych studiów czy epizod biedy przez utratę pracy zaczęło mi się układać. Nowe studia, nowa paczka znajomych, pierwsza dziewczyna, myślałem że było idealnie, dzięki terapii wiem że nie było, ale wtedy czułem się
  • Odpowiedz
A jak ci powiem ze mam zone, rodzicow bez rozwodu, matura mi poszla elegancko mam stala prace, zarabiam srednio a mimo to znajduje powody do podobnych odczuc?
Moze nie mam mysli samobojczych i dziwnych mysli z rana ale chyba z faktu ze robie po 200h w pracy miesiecznie a reszte czasu zatracam sie w gierkach komputerowych.

Szukam rozwiazania dla ludzi takich jak my, czyli osob dobrych ktore przez zycie sa ruchani na kqzdym
  • Odpowiedz
@Wogybogy: ale oczekujesz, że będzie Twoim przyjacielem? tak ma być odłączony i patrzeć chłodno. w zasadzie inaczej by sami psychicznie nie wyrobili jakby się przywiązywali do pacjentów mocno i 'dzielili' ich emocje.

wszystko jest zawodem wyuczonym? do lekarza też nie pójdziesz bo zapomni kim jesteś jak wyjdziesz i to tylko jego zawód?

oni mają bardziej pomagać Ci się zmienić, zauważyć to czego nie widzisz a są tego uczeni i mają
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy próbował ktoś z was hipnozy jako alternatywy do psychoterapii? Jeśli tak, to jak określacie skuteczność i ogólnie jak się na to przygotować? Czytałem wiele pochlebnych opinii na temat tej metody, ale wydaje się to zbyt piękne...
kilka spotkań z hipnoterapeutą i człowiek jest "naprawiony", a klasyczna psychologiczna terapia wymaga wielu lat.
#psychologia #hipnoza #podswiadomosc #terapia

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

d03fca10a7: I jeszcze słowo. Jak ktoś jest takim turboracjonalistą i nie wierzy w działanie hipnozy, to niech sobie przeczyta o doświadczeniach (choć nie były one akurat stosowane w terapii) z nią zwiazanych innego racjonalisty i naukowca - prof Gragana. Pisze o tym na początku swojej książki Klatka na ludzi.

Zaakceptował: LeVentLeCri
  • Odpowiedz