Właśnie przez koszmarne ulewy skapitulowałem po 160 km, ale nadal jest to doskonale lajtowo-wymagająca droga na dłuższą przejażdżkę.
Po pierwsze - świetnie zróżnicowane nawierzchnie - od wylanych w lasach asfaltowych dróg rowerowych, przez doskonale szutry i drogi leśne z upierdliwymi piaskami, do rzadko uczęszczanych dróg samochodowych.
Po


























Pomimo deszczowej soboty udało mi się zrobić dłuższą wycieczkę. Musiałem umyć rower, bo zrobiło mi się go autentycznie żal, gdy wróciłem do domu :D
Sierpniowe 400km idzie mi naprawdę lekko i przyjemnie, mam nadzieje, że w przyszłym roku będzie okazja porwać się na 800 (ʘ
źródło: comment_1659816579zTrxVurkXaxErWcngemO3k.jpg
Pobierz