@moll: praca pod presją, praca z człowiekiem (stara baba co sobie wzięła kota i nie ma za co je leczyć, młoda roszczeniowa karyna .3 swoim maltipu, stary dziad, który traktuje swojego psa jak szmatę), codzienne obcowanie ze śmiercią i to często taką w c--j bezsensowną, no i łatwy dostęp do leków, które gwarantują bezbolesną i szybką śmierć. Tak w dużym skrócie.
  • Odpowiedz
@moll: Weterynarze szybko zderzają się z masą ludzi, którzy nie powinni opiekować się pluszowym misiem, a mają np. dwa psy. Jakieś skrajne zaniedbania, maltretowanie, a to wszystko musisz przyjmować, próbować pomóc, wiedząc że po powrocie do domu koszmar zwierzaka będzie trwać nadal i nic nie możesz na to poradzić.
  • Odpowiedz
@Ciastek993: u nas na osiedlu mimo tabliczek z zakazem dokarmiania gołębi stare baby sypią im kaszę na trawniki i potem musisz dosłownie unikać ich w locie bo te z-----e ptaki latają chyba na oślep xD raz widziałem jak stara baba dosłownie wysypała taki kilogramowy worek jakiejś kaszy na trawnik i gołębie jak psy się na to rzuciły. Oczywiście cały chodnik w tej okolicy osrany na biało. Golebie to jedno, ale
  • Odpowiedz
@karokrakow: @Ciastek993 @Ciastek993 Doniesienia o tym, że gołębie mogą przenosić choroby, są chętnie rozpowszechniane. Ryzyko jest jednak znacznie wyższe w przypadku psów, kotów i ptaków domowych, ale ludzie nie zwracają na to aż tak dużej uwagi. … Ptaki miejskie nie przenoszą więcej patogenów niż inne zwierzęta. … Teoretycznie można zarazić się od każdego kręgowca, ale u gołębi jest to bardzo, bardzo abstrakcyjne zagrożenie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Jak zamierzasz niby użyć takiego paralizatora? Wyobrażasz sobie sytuację że dostajesz z liścia od jakiegoś typa, upadasz na ziemię on na ciebie wskakuje żeby ci nayebać, a ty szukasz po kieszeniach paralizatora? XD Choćby nawet był w odległości od ciebie i by cię gonił to będziesz w stanie przyłożyć go w odpowiednie miejsce zanim dostaniesz strzała na ryj?
  • Odpowiedz