Dobra, lepiej nie będzie
Brakuje mi precyzji w ołówku, chociaż jak na takie rysowanie na ślepo, gdzie ja o ołówku nie mam pojęcia, to i tak wyszło lepiej niż myślałem
Ołówek nie wybacza błędów, nie ma zmiłuj, nie cofniesz, nie wytniesz fragmentu, nie przeskalujesz... xD Zobaczysz błąd, koniec, nie ma poprawiania, musisz z tym żyć już
#
Brakuje mi precyzji w ołówku, chociaż jak na takie rysowanie na ślepo, gdzie ja o ołówku nie mam pojęcia, to i tak wyszło lepiej niż myślałem
Ołówek nie wybacza błędów, nie ma zmiłuj, nie cofniesz, nie wytniesz fragmentu, nie przeskalujesz... xD Zobaczysz błąd, koniec, nie ma poprawiania, musisz z tym żyć już
#





Każdego dnia, rozmiar cierpienia odczuwanego przez zwierzęta w naturze, jest o rzędy wielkości większy niż cierpienie zadawane im przez człowieka.
Zwierzęta cierpią przez drapieżnictwo, pasożytnictwo, choroby, presje środowiska... W niektórych, ograniczonych aspektach, człowiek mógłby interweniować.
Czy
Czy wiedząc powyższym, powinniśmy interweniować tam, gdzie to jest możliwe?
Ja uważam, że nie powinniśmy reagować, ponieważ cierpienie wynika z potrzebnych mechanizmów, które mają ostrzegać lub zmienić zachowanie osobnika na korzystniejsze.
Tyle, że mechanizmy te są niedoskonałe. Boli do samego końca, nawet jak obrona przed bodźcem jest niemożliwa. Zbyt długie działanie lęku wywołuje zaburza funkcjonowanie. "Ewolucja jako zły projektant", jak to