Od kilku miesięcy mam coś w rodzaju paraliżu przed snem. Nagły problem z oddechem, dziwny narastający dźwięk w głowie do tego inne odczuwanie dźwięku na zewnątrz. Muszę się naprawdę mocno skupić żeby poruszyć czymkolwiek, wtedy ten stan puszcza i po tym mam zawroty głowy i czuję się strasznie zmęczony. Łapie mnie tak kilka razy ale zawsze to przerywam aż w końcu zasypiam.
Co to za cholerstwo? Ciało już śpi a ja jestem
Co to za cholerstwo? Ciało już śpi a ja jestem




















#swiadomysen
A jak by tak zatkać jedną dziurke w nosie i jeśli zaczynasz odychać obiema to znaczy że jesteś we śnie? Co myślisz