Kiedyś się z ziomkiem zbakaliśmy jak #!$%@?. Siedzimy sobie w ciszy z delikatnym uśmieszkiem. Oczy malutkie i rozmyślamy o życiu. Taka zagadka mi się przypomniała po chwili więc mu zadałem:

(ja) mordo, zagadkę mam petardę, taką językową rozkminkę
(on) no
(ja) dokończ zdanie: góral obszedł jezioro, jezioro zostało ....
(on) a góral poszedł

mało nie umarłem wtedy ze śmiechu jeszcze podkręcony #narkotykizawszespoko
nie wiem czy śmieszne czy nie, mnie bawi do dziś
Eisenhower przyjechał z wizytą do Moskwy i rozmawia z Chruszczowem:
- Jak panu podoba się nasza ojczyzna - pyta Chruszczow
- Są biedniejsze kraje, to prawda, ale tylu pijaków to co w ZSRR to nigdzie nie ma!
- W tym waszym Waszyngtonie też na pewno jest ich sporo - odpowiada I sekretarz.
- Proszę do nas przyjechać - mówi Eisenhower - Każdego pijaka na ulicy będzie mógł pan zastrzelić.
Chruszczow zadowolony następnego
@Felix_Felicis:

Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
Lata 70., w ośrodku wypoczynkowym dla pracowników FSO w pokoju było zakwaterowanych dwóch panów. Jeden stara się zagaić rozmowę:

- Na co wydałby pan pieniądze, jakby pan wygrał 1000 zł w Totalizatorze Sportowym?

- Na wycieczkę do Związku Radzieckiego

- A jakby pan wygrał 10 tys. złotych?

- Pojechałbym na wczasy do Związku Radzieckiego

- A jakby pan wygrał 100 tys. złotych?

- Pojechałbym na dłuższy pobyt do Związku Radzieckiego

- Panie,
@Felix_Felicis: @John_Clin: @chodznapole:
Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się
Próbuję sobie przypomnieć taki żart w którym w jakiejś knajpie siedzieli ludzie i opowiadali sobie żarty. Tylko, że wszyscy znali wszystkie żarty więc nie opowiadali całych tylko podawali numerek żartu i się wszyscy śmiali.

I nie pamiętam właśnie co było dalej w tym żacie... Kojarzy ktoś?
#suchar
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Bulew: koles zaprasza kumpla do baru. Ida siadaja zamawiaja piwo, nagle ktos
-43!
Wszyscy w smiech. Popatrzyl zdziwil sie troche, ale zignorowal za chwile ktos znowu
-62!
I wszyscy poplakani ze smiechu. Ten nie wytrzymal i pyta kumpla
-stary o co tu chodzi? Rzucacie jakies numery i sie smiejecie?
-wybacz moglem Ci od razu wyjasnic. Po prostu przychodzimy tu wszyscy od lat, dobrze sie znamy i nasze dowcipy tez, wiec stwierdzilismy