Mam taką zagwozdkę. Jest pompa o wydatku 2000m3/h, rurociąg o długości 25m zakończony dyszą. Liczę sobie prędkość wody w rurociągu, ale chcę uwzględnić straty, wyliczam więc stratę ciśnienia na końcu rurociągu, ale z równania Bernoulliego wyliczam nową prędkość na końcu (ale to będzie prędkość przed dyszą) która będzie większa od początkowej. W tym momencie równanie ciągłości nie ma już zastosowania, ale strumienień masy pozostanie taki sam jak na początku, prawda?
W tym
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Mandon Różnie to bywało. Raz tak, raz nie, bo zacząłem wtedy studiować na licencjacie od marca, przez co różnie z grupami miałem przez zmieniony z lekka tok nauczania. Wtedy to były dzienne. Teraz na zaocznych jestem, też inny kierunek na tej samej uczelni. Zacząłem teraz od października magisterkę
  • Odpowiedz
@tomwick55 Hmm... Wsm to co opisujesz to częste uczucie, zwłaszcza na początku. Pewnie są też takie przypadki jak Ty ale ich nie zauważasz. Wiadomo że odrazu z kimś nie zaczniesz gadac na każde tematy, ale możesz wyłapać sobie jedną osobkę (co wygląda jakoś przyjaźnie) i zaczac pytać na początku nw o co kolwiek (wymyśl), nie chodziłam nigdy na studia to nie wiem jak to dokładnie wygląda. Same krótkie rozmowy ci dadzą
  • Odpowiedz
  • 0
@heksengerg

Pierwszy zjazd - przed rozpoczęciem roku szykowałem się na kawę co pisali, a w rzeczywistości każdy poszedł w swoją stronę na kawę lub wcale czy nie powiadomił lub jakoś po fakcie. Zostałem na lodzie wtedy jak czekałem aby z kimś pójść, też próby pisania gdzie czekam też zostały olane jak inni pisali. Kto z kim złapał się to poszedł czy miał odwagę dołączyć gdzie tam byli

Próby pisania, że też
  • Odpowiedz
  • 0
@Sebaass Nikt ze mną nie rozmawia. To fajnie jak wszyscy rozmawiają u ciebie. Też bym chciał tak. U mnie grupa 40 osób jest na każdych zajęciach. Ja lubię rozmawiać, ale nie mam odwagi zagadać do kogoś samemu i podbić. Wstydzę się. Dużo jest grupek po 5-8 osób czy takich po 2 czy 3 osoby. Jak już z kimś się poznam, to rozmawiam, że hoho. To u mnie ten chłopak miałby, jak
  • Odpowiedz
@tomwick55: w weekendy od rana do wieczora na Uczelni. W dni robocze od rana do wieczora w kołchozie. Wszystko po to, by zarabiać odrobinę więcej niż minimalna płaca. Taki żywot Polaka.
  • Odpowiedz