Powiem Wam, jestem zdziwiony, ilu ludzi może mieć problemy psychiczne. Od kwietnia mam sporadyczne stany lękowe i ataki lęku. Zacząłem "delikatnie" rozmawiać o takich rzeczach z kolegami i okazuje się, kilka osób z moich znajomych, których wcześniej nie podejrzewałbym o takie rzeczy, miało lub ma różne swoje "przejścia" typu:
-"potężne zawroty głowy", przy których inni lekarze typu kardiolog nie widzą nic niepokojącego,
- leczenie przy pomocy SSRI,
- próba samobójcza po przejściu
-"potężne zawroty głowy", przy których inni lekarze typu kardiolog nie widzą nic niepokojącego,
- leczenie przy pomocy SSRI,
- próba samobójcza po przejściu




























Terapia i przede wszystkim SSRI to jedyna droga do normalnego funkcjonowania