Mam pewien problem z feminizmem. A właściwie to trzy problemy, które zamierzam przedstawić w tym wpisie. I, żebyśmy się dobrze zrozumieli używam tu słowa feminizm w dość ogólnym i szerokim znaczeniu pomijając jego przeróżne odmiany jak feminizm marksistowski czy liberalny. A teraz do rzeczy.
Feminizm ignoruje problem indywidualizmu kobiet
Feminizm często krytykuje konserwatystów, że ci wpisują kobietę w określone rolę społeczne jak matka ignorując indywidualne potrzeby danej przedstawicielki płci przeciwnej. Problem w tym, że








![2020: rok, w którym zostaliśmy odczłowieczeni [en]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_1608452702gbtrkrJybxFDhiunHqQEis,w220h142.jpg)
















Macie tak czasami, że chcielibyście coś zrobić publicznie, nic złego, ale myślicie, że inni będą Was potrzegać jak chorych psychicznie? Ja czasami jak mam słuchawki tańczę w tunelach pod ulicami jak nikogo nie ma, potem wychodzę na powierzchnię i wracam do szarości...