Co sądzicie o takich historiach, kiedy komuś się wydaje, że odwiedza go zmarły?

Słyszałam takie opowieści kilka razy w życiu, a ostatnio od bardzo bliskiej osoby. Najdziwniejsze jest to, że ona zawsze twardo stąpała po ziemi i nigdy wcześniej czegoś podobnego z jej ust nie słyszałam. Może to być objaw jakiegoś silnego uczucia po stracie kogoś ważnego? Nie wydaje mi się, żeby kłamała lub miała urojenia, ale z drugiej strony podchodzę bardzo
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lookazz: @yoreciv:

Siedziała sama wieczorem, poczuła jakiś podmuch powietrza mimo zamkniętych okien i głaskanie po głowie...

Brzmi jak jakieś marne creepystory, ale to naprawdę ostatnia osoba po której spodziewałabym się czegoś takiego x/

Ja w sumie niczego nie neguję. Nawet jeśli nic takiego nie ma prawa mieć miejsca i to tylko przywidzenie, to nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak dziwne to musi być uczucie.
  • Odpowiedz
@JaTubagno: Uczucie na pewno dziwne, to nie ulega wątpliwości. Chociaż ja bym szukał wytłumaczenia w naszym ludzkim mózgu, niż faktycznie doszukiwał się nawiedzenia.

Po prostu może ta osoba, tak bardzo chciała jeszcze poczuć bliskość tej osoby, że jej umysł to sobie wytworzył.
  • Odpowiedz
Na początek - myślcie sobie o tym jak chcecie. mi to wisi. Prezentuje jedynie jeden z utworów swojego autorstwa... (plus ma wartość dla mnie sentymentalną, osoba do której jest adresowana nie żyje...)

Dla A***

Najtrudniej jest zacząć od nowa tu,

Najtrudniej
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@The_Qwerty: fajnie, że coś piszesz. Kiedyś w licbazie miałem fazę na poezję, jakoś tak pomagała znosić tęsknotę za miłością, wyrazić swoje emocje. Odkąd mam kobietę na stałe i rachunki dusza romantycznego wieszcza gdzieś zniknęła:(
  • Odpowiedz
Mirki, co się o------o to ja j---e. W firmie, której pracuję, pracował jeszcze jeden polak 20 lat. Czasami rozmawialiśmy na przerwie, pośmieszkowaliśmy itd. Wracam do domu, a na wstępie dostaję informację, że ktoś zabił jego dziewczynę, a on w ciężkim stanie przebywa w szpitalu.

http://www.waz-online.de/Wolfsburg/Wolfsburg/Stadt-Wolfsburg/Beziehungstat-Frau-tot-Wolfsburger-in-Lebensgefahr

#emigracja #niemcy #smierc #truestory
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@darck: może trochę za chamsko napisałem, sorki.

w każdym razie auskommen ma wiecej znaczen. utrzymywać się (np. ich kann mit dem Gehalt kaum auskommen), ale też np. "sich auskommen lassen" albo np. Aber sie kamen gut mit ihm aus. (oni dobrze sie z nim rozumieli/wspolpracowali).

No też i pochodzić. Tylko, że np. mieszkając w mieście A, możesz też powiedzieć, że pochodzisz z miasta A. Auskommen nie dotyczy tylko krajów w
  • Odpowiedz
Przestałem się bać śmierci. Tego, że nie ma drugiego życia, raju, czy kolejnej szansy, gdy zrozumiałem, że już raz to przerabiałem. Przed narodzinami też mnie nie było i jakoś nie jest mi smutno z tego powodu. #smierc #halloween #nocnerozkminy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach