Poszukuję krótkiego (bardzo) opowiadania, które kiedyś czytałem.
Bohater umiera i spotyka śmierć, stara się dowiedzieć od niej co jest dalej, a ona cały czas go pospiesza. Kiedy w końcu udaje mu się z niej coś wyciągnąć dowiaduje się, że żyje po kolei jako każda istota, która urodziła się na Ziemi i jest to jego proces dorastania, żeby stać się jakąś istotą wyższą.
Ktoś, coś?
#filozofia #kiciochpyta #literatura
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hmm właściwie moja #smierc by nic nie zmieniła bo dla kogokolwiek jestem nikim nawet gdy mi na tej osobie zależy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

trzeba wyrazic zgode, aby byc dawca organow post mortem


@farmaceut: Nie trzeba. Wręcz przeciwnie, jesli nie wyrazisz sprzeciwu za życia - nawet na dawca.pl o tym piszą.

Dawcą pośmiertnym może zostać osoba, która za życia nie wyraziła sprzeciwu w formie wpisu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów.


Zgodnie z prawem polskim, obowiązuje domniemana zgoda na bycie dawcą, co oznacza iż w przypadku braku sprzeciwu we wspomnianym rejestrze, uznaje się daną osobę potencjalnym
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ardnasss: Moja znajoma będąc sama w pokoju uslyszała randomowe skrzypnięcie skórzanej kanapy, jakby ktoś na niej usiadł - jej znajoma często tak na niej się osuwała siadając. Potem nad ranem poszła do pracy i o 8 jej powiedzieli że na Facebooku córka tej znajomej dała informacje, że zmarła w szpitalu poprzedniego wieczora.

Albo sytuacja z ameryczki: Rodzina mieszkająca na odludziu uslyszala w srodku nocy głośny huk. Obudził sie ziomek i
  • Odpowiedz