Wychowalem sie na malej zabitej dechami wsi podkarpackiej (liczacej kilka gospodarstw otoczonej zewsazd lasem)gdzie ludzie starszego pokolenia wciaz uwazaja, ze bicie dzwonow koscielnych potrafi rozgonic pietrzace sie chmury burzowe a niespelna kilka lat temu zaprzestano pochowku wisielcow na uboczu cemnatrza czyli praktyki znanej z dawnych lat. Do najblizszego kosciola/miasta/szkoly jest jakies odpowiednio 5/10/10 km. Przedstawiam krotka liste tylko niektorych slow jakie mozna napotkac w lokalnym slowniku gwary, ktorym poslugujemy sie na codzien.