Wczoraj podczas wejścia na Męskie Granie we Wrocławiu zaczepił mnie mężczyzna zbierający na operację swojego synka.
Nie pomogłem mu, wytłumaczyłem że wspieram od czasu do czasu różne inicjatywy, ale generalnie nie daję pieniędzy na ulicy.
Pan zrozumiał i wręczył mi ulotkę ze słowami, że jest założona zbiórka na Siepomaga.
Dołożyłem swoją cegiełkę i dołożę kolejną gdy tylko dostanę wypłatę.



























Słuchajcie jest taka akcja, ojciec mojego kumpla od ponad roku walczy ze złośliwym nowotworem mózgu — glejakiem III stopnia.
Dlaczego chcę pomóc akurat jemu?
Stanisława
źródło: comment_1659188479qmdWh415zhBNWgf6TtUTjg.jpg
PobierzPozdrawiam i sorry za #niepopularnaopinia ( ͡° ʖ̯ ͡°)