#babisukwserbii

Cześć,

w końcu dotarłem do miejsca zakwaterowania. Brak dostępu do internetu zaskutkował moim brakiem aktywności tutaj.

Podróż przebiegała dobrze. Kraków-Budapeszt naprawdę można było pospać, czysto, każde łóżko swoja lampka, 2x prześcieradło, koc, przedział zamykany od środka, nawet 2 gniazdka elektryczne. Pociąg zadziwiająco pełny jak na środek tygodnie (środa). Pomimo tego, że pociągiem jedziemy kilka godzin dłuzej niż mają w rozpisce autobusy to i tak #pkp na plus ;))

Wylądowałem w #
Pobierz
źródło: comment_sQ0mLJJmg1XWKu8sseprSrjxYoM1MlwA.jpg
@sgflt:

etap 1: Kraków - Budapeszt. Czas 10:35h wg rozkładu i przyjazd był powiedzmy punktualny. Koszt - ja kupiłem bilet za ponad 200zł - jeśli by się tym interesować odpowiednio wcześnie i poza wakacjami to można pojechać przez pół taniej - oferta pkp. Choć miałem wykupione miejsce na dole, to przez zbieg okoliczności jak to, że 6 Słowaków chciało jechać w jednym przedziale + fakt, że byłem jedynym/jednym z niewielu polaków
@woodywoodpecker: poziom zakłamania mediów w czasie agresji NATO na Serbię był niesamowity, chyba nawet gorszy niż w przypadku agresji i a następnie zbrodni popełnionych w Syrii i Libii. Tyle, że w tamtych czasach ludzie wierzyli mediom...

Sam kiedyś wierzyłem, bo przecież to był ten dobry zachód, demokracja, wolność, prawa człowieka, świadomość społeczeństwa, wybory...

...a i tak okazało się, że można kłamać do oporu, bo tępy tłum zakrzyczy wszystkich tych, którzy się
jechanie do Serbii bez znajomości ichniej historii może być ryzykowne i trzeba się pilnować, żeby nie palnąć jakiegoś głupstwa ;s a o mało mi się nie zdarzyło potężne faux pas, której mogło by się niemiło skończyć. Otóż rozmawiając z nowopoznanymi Serbami - moim gospodarzem oraz jego przyjaciółmi - zauważyłem, że bardzo lubią oni wychwalać Vuka Karadžić, który mocno zreformował ichnią ortografię oraz cyrylicę (w Serbii - prawdopodobnie w całej byłej Jugosławii, ale
@Pantograf: bez przesady. Nie raz gadałem z Serbami na temat ich historii, w tym Kosowa, rządów Sloby, czy sprawy Srebrrnicy i nigdy nie było z tym żadnego problemu. Serbowie moim zdaniem są bardzo pogodzeni z historią swojego narodu, bardziej niż np Chorwaci. Z rozmów z nimi to jedynie chyba temat Kosowa jest dla nich bolesny, ale też nie widać u nich chęci zemsty w chwili obecnej raczej.

Co do bezpieczeństwa to
@Nivis: tak. Lav to dla mnie takie Tyskie ;)

A co do eurocremu to cholera wie - i to i to włoski wynalazek, a Eurocrem trafił dodatkowo jako produkt eksportowy do Jugosławii jeszcze za głebokiej komuny, gdy o Nutelli tam nikt wtedy nie słyszał, stąd jego popularność.
@Nero12: Zacznijmy od dość istotnego faktu, że na obu mostach w Mitrovicy stacjonowali i na moją wiedzę nadal stacjonują włoskie siły KFOR czyli Carabinieri - ja się pytam gdzie i jaki był ich udział w rozdzielaniu obu stron.

Ogólnie mówiąc to gówno powiedzieli na temat Kosowa...