We wczorajszym wpisie szukałem:
jakieś dobre sci-fi o podróży w nieznane. Odrywanie kolejnych układów, ciał niebieskich, ras, artefaktów. Taka ciągła odkrywcza podróż.
Już mi się przejadły książki z bitwami toczącymi się bardzo długo w jednym miejscu, akcją dziejącą się na jednej stacji, czy planecie.
Dzięki





























Tytuł byl krótki, jeden wyraz ale nie mogę sobie go przypomnieć.
Zarys:
Działo się to w przyszłości i było małżeństwo bogatych dyplomatów i mieli córkę.