ej dlaczego halucynacje wzrokowe pojawiają się tylko w nocy w samotności? czemu w dzień nie widać tych strasznych postaci albo jak ktoś jest z tobą i cię wspiera? bo cała noc miałem różne demoniczne wizje związane z moja wiara w demony a rano jak zawsze zniknęły. również gdybym miał się do kogo przytulić i pogadać to też by nie przyszły. demony boją się światła i miłości?? i to nie ma znaczenia czy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mvmxks: no mi powiedział że jest bogiem i powiedział że mi się nie pokaże bo dostanę zawału jak mi się objawi xd , następnie powiedział że przejmie moje ciało i mnie opęta i tak też zrobił , bo chodziłem po domu i mówiłem że jestem bogiem . W karetce jak jechałem to pamiętam że robiłem znak krzyża wszystkim , Jeszcze mi Bóg powiedział że zwierzęta to ludzie po śmierci uwięzieni
  • Odpowiedz
Ja miałem dwa razy epizody schizofreni . Pojawiła się u mnie ta choroba z niczego po 30 . Opiszę moje w skrócie dwa przypadki .

Pierwszy raz myślałem sobie że spotkam się z modelką z internetu , więc wyszedłem z domu wieczorem i chciałem do niej jechać , myślałem że przyjedzie do mnie sama super samochodem . Biegałem po środku drogi i szedłem przed siebie drogą przez las gdzie jeździ mało samochodów .
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pepe_Roni: po kiego zasłoniłeś nazwisko, jak potem w tekście zostawiłeś odsłonięte?

Poza tym uważam, że nazwisko pani Sylwii powinno być publicznie dostępne na wypadek, gdyby jej głos został zamontowany wraz z głośnikami jeszcze w głowach innych osób!
( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Walka ze schizofrenią i objawami negatywnymi dobiegła końca. Po pół roku szpitala i terapii wyszłam na prostą. Terapia była głównie na fobię społeczną, nie byłam w stanie wychodzić z domu, w głowie ciagle głosy, byłam na wiecznej psychozie i w ciezkiej depresji. Znalazłam oddział w rodzinnym mieście z pięcioma godzinami terapii grupowej w tygodniu razem z innymi schizofrenikami i ludźmi z autyzmem. Mój stan był tragiczny, ale walczyłam codziennie, wychodziłam z domu,
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lukija: gratulacje, ciężka walka za Tobą, ale odniosłaś zwycięstwo. Musisz czuć ogromną satysfakcję. Walczyłaś, próbowałaś, wychodziłaś ze strefy komfortu mimo ciężkiej choroby i licznych porażek - tymczasem przegryw będzie pisał, że on nie wyjdzie z piwnicy bo ma trudniej, nie ma sensu bo nie ma 185 cm i Hunter eyes. XD
  • Odpowiedz
Jeszcze 5 miesięcy temu mój stan psychiczny był tragiczny. Nie miałem na nic sił, leżałem całymi dniami fantazjując o samobójstwie i rozmyślałem o mojej przeszłości i latach, które bezpowrotnie utraciłem przez zachorowanie na schizofrenię paranoidalną, depresję oraz traumy, które sprawiły, że jestem tu gdzie jestem. Lata picia, bezrobocia, zawalania pracy, wpadania w długi - pasmo porażek. W tym zwariowanym, konsumpcyjnym i chaotycznym świecie bardzo łatwo jest się pogubić, zwłaszcza jak nie ma
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kfiatek_na_parapecie: @_gabriel Typowy wykopek jest typowy. SSRI pomogły wielu osobom i to jest fakt. Ja po odstawieniu już 4 miesiące nadal jestem w bardzo dobrym stanie w porównaniu do okresu zanim je zacząłem brać.

Spoko Mireczku że postujesz takie rzeczy - nawet jeśli chociaż jednej osobie, pod wpływem tego posta, zasieje się ziarno "A może by jednak kiedyś spróbować?" to już sukces.

Trzymajcie się tam w tej depresji.
  • Odpowiedz
@ozjasztracz: No niestety tak. Nie mogłem spać bo widziałem na około powykręcane złe twarze, które się wpatrują na mnie. Na serio już musiałem brać leki bo było kiepsko. Obecnie biorę aripiprazol w zastrzykach co miesiąc i jest spoko, ale nie czuję się normalnie. Mam przekonanie ze neuroleptyki coś mi odbierają z życia. Nie wiem jak to będzie w przyszłości. Póki co biorę bo biorę a może za rok znów będę
  • Odpowiedz
#psychiatria #schizofrenia #przegryw

Najdziwniejszą rzeczą którą zrobiłem bedąc w psychozie to poszedlem boso do lasu na spacer w nocy. Gdy byłem już niedaleko lasu widzę jakieś swiatełko i stwierdziłem że ktoś jedzie na rowerze. Pomyślałem sobie że troche siara jak mnie zobaczy ktoś bosego w lesie wiec schowałem się w krzaki metr od ulicy i kucłem. Nagle sie okazało że to jakiś nocny rowerowy rajd i nie
ozjasztracz - #psychiatria #schizofrenia #przegryw

Najdziwniejszą rzeczą którą zrobi...

źródło: IMG_20230511_143039

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Sinity: Przez pierwsze 14 dni bardzo pilmowałem swojego umysłu, czy mam objawy czy nie. Z dnia na dzień byłem troszke bardziej spokojny, zaczołem słuchać swojego ciała, starałem się zrozumieć moje potrzeby. Dopiero wczoraj powiedziałem o tym mojej mamie bo bałem się że wpadnie w panike czy coś, przez co się stresowałem, ale dobrze to przyjeła i mam wiekszy komoft bo ktoś jeszcze czuwa. Jak będą jakieś objawy to wezmę te
  • Odpowiedz