Jestem w kryzysie psychicznym. Niedługo jadę na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego. Nadal nie dostałem wypłaty, nie mam co jeść, nie mam jak zapłacić czynszu za pokój. Matka mnie nie przyjmie pod swój dach, bo powiedziała, że sama wyląduje w psychiatryku przeze mnie, do tego jej partner (który tam nawet nie jest zameldowany, a ja tak) ją podjudza. Może w szpitalu psychiatrycznym mi załatwią szybko jakieś mieszkanie socjalne, albo inną formę pomocy, bo
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kluha666: możesz założyć zrzutkę, choć różnie ludzie na wykopie to odbierają. Poza tym MOPS chyba ma zasiłki na specjalne sytuacje takie jak ta. Nie wiem jak Twoja sytuacja rodzinna, ile masz lat etc ale czasem niepełnosprawni dostają alimenty pomimo tego że nie studiują.
  • Odpowiedz
Prawda jest taka, że luja dostanę, a nie rentę jak się okaże, że pracuje. Nikt nie da renty socjalnej pracującemu na budowie człowiekowi. Żebym chociaż mógł pracować w zakładzie pracy chronionej, to nie. Nie ma żadnego w okolicy. A tak to zapierdzielaj po 10h dziennie w pracy oddalonej 100 km, tylko po to, żeby mieć ubezpieczenie. Taka prawda, pracuję tylko dla ubezpieczenia zusowskiego i jakiś marnych groszy, które wydaje na leki oraz
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Banja_Luka: to nie chodzi o to, że męczy
na osobistej 2x bezdomce spotkałam ludzi, którzy woleli po kilka dni głodować, spać bez dachu nad głową w śpiworze otrzymanym z misji pod balkonami czy na pustostanie w -15, -10 niż funkcjonować w pracy, wśród standardowego społeczeństwa i zasad

cały czas to powtarzam - syty głodnego nigdy nie zrozumie
  • Odpowiedz
syty głodnego nigdy nie zrozumie


@nutsheell: dokładnie. normik nigdy nie zrozumie jak to jest żyć z zaburzeniami osobowości i zrytą psychą, bo on zna tylko i wyłącznie swój punkt widzenia i nie umie nawet spróbować zrozumieć innego człowieka
te NPC nie mają empatii - podobno 1/4 nawet nie posiada dialogu wewnętrznego i wyobraźni XD tylko instynkty, emocje, prymitywne odruchy i odzywki, agresja na sam widok kogoś kto jest trochę inny
  • Odpowiedz
Mój ziomeczek z którym wychowałem się na jednej klatce 15 lat temu w wieku lat 30 zachorował na #schizofrenia. Od 5 lat jest w ośrodku opiekuńczym. Słaby jest z nim kontakt, żyje w swoim świecie . Jak jestem w okolicy to zawsze podrzucam mu zestaw z Maca i opowiadam co jest grane w świecie. Na tego Maca świecą mu się oczy, chociaż prawie nic nie mówi. Zawsze lubił fastfoody.
dariusz44 - Mój ziomeczek z którym wychowałem się na jednej klatce 15 lat temu w wiek...

źródło: IMG_7963

Pobierz
  • 121
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem dziś w bardzo dobrym nastroju. Zaakceptowałem fakt, że psychiatra na NFZ po prostu mnie "porzucił", ale nic straconego. Będę sobie chodził prywatnie, lekarz rodzinny mi wypisze recepty w razie czego. Trzeba wrócić do żywych. Wyjść z depresji, znaleźć pracę, grać, czytać, rysować. Wrócić do pomysłów sprzed lat. Będzie dobrze!
#schizofrenia #depresja #chwalesie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W przyszłym tygodniu ide prywatnie do psychiatry. Liczę, że zmieni mi coś w lekach, bo biorę ich aż 6, gdzie większość osób chorych na schizofrenię bierze maksymalnie 1-2 leki. Do tego wróciłem od mamy na wynajmowany przez siebie pokój. Posprzątałem też mieszkanie, tak żeby inni lokatorzy się nie czepiali.
#schizofrenia #depresja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@PaczekRecords: Zaczęło się od tego, że słyszałem głosy, byłem przekonany, że ludzie znają moje myśli, że obgadują mnie na ulicy, czy piszą o mnie w internecie. Od dłuższego czasu nie mam żadnych objawów. Tylko cierpię na chroniczne zmęczenie i brak energii. Rzeczy, które kiedyś sprawiały mi radość, już tego nie robią. Możliwe, że to przez leki. Kiedyś dużo rysowałem, pisałem, byłem pełen pomysłów i energiczny. Teraz to taka bardziej wegetacja.
  • Odpowiedz