System kaucyjny w Biedronce to jakaś kpina. Próbowałem oddać puszkę w Biedronce, w której nie ma automatu, dlatego podszedłem do kasy z zakupami i puszką do oddania. Odrazu powiedziałem Pani Kasjerce, że będę chciał oddawać puszkę, na co zareagowała wyraźną paniką i powiedziała "Okej, ale najpierw zakupy, bo muszę wezwać kierowniczkę". Skasowała moje zakupy, a w tym czasie czekaliśmy na kierowniczkę, bo okazało się, że zwykła kasjerka nie ma uprawnień do nabicia

KOxX69













