Mireczki jest sprawa,
Wczoraj trafiłem na sor z silnym zatruciem pokarmowym i skrajnym odwodnieniem. Odżywiam się zdrowo, jem nieprzetworzone świeże produkty, pije dużo wody jem lekko. Wczoraj w stołówce zakładowej kupiłem bułkę z wędlina serem i warzywami (Ogórek pomidor kapusta pekińska, posmarowaną jakimś k-------m). I to prawdopodobnie była przyczyna zatrucia (bo co, woda niegazowana? Herbata owocowa)?
I tu pytanie, czy pisać do sanepidu o sprawdzenie firmy która te posiłki dostarcza? Zdarza się
Wczoraj trafiłem na sor z silnym zatruciem pokarmowym i skrajnym odwodnieniem. Odżywiam się zdrowo, jem nieprzetworzone świeże produkty, pije dużo wody jem lekko. Wczoraj w stołówce zakładowej kupiłem bułkę z wędlina serem i warzywami (Ogórek pomidor kapusta pekińska, posmarowaną jakimś k-------m). I to prawdopodobnie była przyczyna zatrucia (bo co, woda niegazowana? Herbata owocowa)?
I tu pytanie, czy pisać do sanepidu o sprawdzenie firmy która te posiłki dostarcza? Zdarza się






























A co do samego urządzenia to jeśli foodtruck ma opierać się na sprzedawaniu gofrów różnego rodzaju to bralbym