Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Varesi: Bo kapitalizm z konsupcjonizmem nakręcił tak korbą, że nie potrzebujemy już tak naprawdę nikogo. Co poniektórzy będą się schodzić z laskami na tarło, a reszta będzie trzepać w domu. Trzeba się przyzwyczaić do zmierzchu rodzin.
  • Odpowiedz
@Varesi: Ale profesorek zawstydzony. Pewnie jeszcze będą wyjeżdżać z jakimś redpillem w stylu: no, normiki się nie kształcą, więc kobiety ich nie chcą, ale krok po kroku dojdziemy do blackpilla, modra i wzrost = wszystko.
  • Odpowiedz
@Fjubens: te grupki na fb to kopalnia beki. Czasem jest post jakiegoś przystojnego młodego kolesia (pewnie w dodatku fejk) a w komentarzach ulane grażynki po 40+ priv priv xd
  • Odpowiedz
@tomwick55: Jak jeszcze chodziłem na jakieś domówki czasem chuopskie to nikt halloween nie obchodził, to raczej coś stosunkowo nowego (do 10 lat). Owszem, łażą dzieciaki jakieś i pukają ale moi rodzice zawsze wtedy cicho siedzą, pieseł poszczeka i tyle. Nigdy cukierków nie kupowali żeby rozdać czy coś xD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@centerario:

laski chwalą się, że do 25 roku życia miały miej niż 100 bolców i są materiałem na żonę. Fajna inicjatywa


Dlaczego "Fajna inicjatywa"? Co w tym jest fajnego? Że szony larpują jako konserwatywki, mają kręcony licznik i po zrobieniu gówniaka zacznie jej o---------ć i zniszczy facetowi życie i oskubie z pieniędzy, bo dał się nabrać?
  • Odpowiedz
Fajna inicjatywa


@centerario: jeżeli jest to tzw. pickmegirl albo (wyłącznie w stanach) tzw. born again christian albo zgoła born again virgin (!) to jest to wyłącznie virtue signaling, czasem nawet połączony z onlyfansem.

Jak mówi pewien aforyzm, "character is what you are in the dark"

Edit: @Long-Position-Investor w punkt
  • Odpowiedz
@mr-dawid: I maj racje nawet w tym poscie sie tlumaczysz zamiast po prostu robic na odwrot jak dotychczas
Pozatym co ty pierdzielisz o niskiej inteligencji jak potrafisz stawiac znaki interpunkcyjne
Ciebie to na balet wziac trzeba synek panienki koke oplacic i po tygodniu w tajlandi smiala bestia pewnosci siebie bedziesz po prostu zes sie do misery przyzwyczail
  • Odpowiedz
Współczesności, ewoluowały w to, co dzisiaj bardzo dobrze znamy, czyli w Depresję... Tylko może Oni to inaczej rozumowali, niż My dzisiaj?...

Może przez to, że były to inne czasy ludzkości, gdzie człowiek pracował po te 12 lub więcej godzin, nie rozmyślał na egzystencjalnym żywotem swojego istnienia...


@Akinori456: Rozmyślali, chłopy po prostu brały linę i szli sobie za stodołę.
  • Odpowiedz
@Akinori456: bzdury, żadna praca, tylko duża rodzina, lokalna społeczność. W prymitywnych ludach mało jest depresji, bo są tam mocno rozwinięte relacje międzyludzkie, człowiek ma dla kogo żyć, ma go kto wesprzeć. Do tego religijność, która daje wiarę w sens i cel życia. To wszystkie rzeczy, które człowiek utracił wraz z nowoczesnością i migracja do miast - rozpad podstawowych komórek społecznych, ateizm, nihilizm, a przede wszystkim samotność, najmocniej prowadząca do depresji.
  • Odpowiedz
Nie rozumiem do końca tej pogardy do "używanych" kobiet lub "po przejściach",


@mirko_anonim: dawały za darmo na prawo i lewo to za co ty teraz będziesz musiał drogo zapłacić (i nawet nie chodzi w pierwszym rzędzie o pieniądze). Druga rzecz, baba po karuzeli nie jest już w stanie stworzyć trwałej więzi. Trzecia rzecz, będziesz porównywany do amalgamatu najlepszych cech wszystkich poprzednich gachów, co jest niemożliwe do wygrania, więc po jakimś
  • Odpowiedz
  • 4
@Wanzey: No over, nad... Po co człowiek ma się starać w relacjach międzypłciowych, skoro przyjdzie ktoś inny, który od urodzenia jest bardziej "doskonalszy", a Twój cały wysiłek jest zwinięty w rulon i wsadzony w d00pe...
Nie opłaca się w ogóle starać... Najlepiej nie istnieć...
  • Odpowiedz