@TTedbundYY: myślę że to kwestia tego że po rozstaniu do dziewczyny zaczyna wypisywać 100 chłopów różnych oraz koleżanki a chłop musi sam sobie z tym radzić i włożyć dużo wysiłku by mieć następną kobite a czy się uda nie ma pewności
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
sprytny-analityk-6: Tak, ja na przykład. Po prostu miej wyj*bane na to co mówią i mysla inni. Przegryw to jest relatywnie nowa rzecz, bo dopoki wykop i inne "media" nie zaczely z pogarda wyrażać się o ludziach, którzy nie są w związku, nie zarabiają 5-cyfrowych kwot i nie wyglądają jak 1% spoleczenstwa, to ci ludzie nawet nie wiedzieli, że są przegrywami. Zawsze tak było i zawsze tak będzie, że nie wszyscy będą
  • Odpowiedz
Najgorsze w byciu incelem jest to, że przeważnie dobrze wiesz, że nic z tym nie da się zrobić. Możesz sobie chodzić na siłownię, biegać, dobrze się odżywiać, czytać książki, nauczyć się grać na instrumencie, a i tak dobrze sbie zdajesz sprawę, że to wszystko na nic. Rozwój osobisty pomógł mi bardzo w życiu, lepiej się odżywiam, dobrze śpię, nie zarabiam najgorzej ćwiczę i to spowodowało, że żyje mi się całkiem nieźle, mam
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najgorsze w byciu incelem jest to, że przeważnie dobrze wiesz, że nic z tym nie da się zrobić.


@Reretos: No problemu samotności to nie rozwiąże, ale przynajmniej czujesz się lepiej sam ze sobą. Właśnie o to chodzi - o zaakceptowanie rzeczywistości i nie pogrążenie się w dołku przez ujrzenie jak ten świat realnie funkcjonuje. Życie masz tylko jedno, więc baw się nim i rób co chcesz.
  • Odpowiedz
  • 101
@PawelW124: Nawet nie chodzi o biede, ale o to że w tych czasach żadna kobieta nie weźmie takiego robotnika. Nie dość, że taki huop jest skazany na biede i tyrkę w kołchozie to jeszcze na samotność
  • Odpowiedz
Psychotropy zryły mi beret jeszcze bardziej niż miałem. A jak próbuję z nich zejść to okropne odstawienne efekty, iście ćpuńskie, a potem zdwojona depresja atakuje.

Jestem wykończony. Nie sądzę jednak, że popełniłem błąd pierwszy raz je biorąc, bo byłem wtedy w opłakanym stanie i pomogły mnie poddźwignąć. Jednak branie tych substancji na dłuższą metę to proszenie się o potężne kłopoty.

Gdyby tak bardzo samotność nie dokuczała... brakuje mi bliskości okropnie. Nieudane relacje
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

tak, moi znajomi 4/10 którzy szukają lasek 7/10 i się frustrują że nie mają z nimi par a lasek na swoim poziomie atrakcyjności nie swipują wcale.


@TurboDynamo: Wymyśliłeś sobie tych znajomych? Facet 4/10 na tinderze ma ZERO polubień i nie ma znaczenia czy będzie dawał wszystko w prawo czy tylko modelki bo finalnie i tak z nie będzie miał dopasowań
  • Odpowiedz
chodzi mi o deficyt empatii, zrozumienia i świadomości, że jest ktoś, kto zawsze będzie obok, by wspierać i dzielić codzienne wyzwania. Brakuje mi tego bezpiecznego portu, w którym można być w pełni sobą


@mirko_anonim: tak się kończy jak chłopowi natłuką bluepilla do głowy i potem wzdycha za czymś co nigdy nie istniało i nie będzie istnieć.
  • Odpowiedz