#przegryw 6.10 wstać i sie wyszykować żeby na 6.52 zdążyć na autobus. Muszę wyjść o 6.45. O 7.47 jestem w robocie. Robie do 16.10 bo i tak o 16.17 mam autobus powrotny. W domu jestem w zależności od korków 17.30-17.45. O 23 spać bo rano trzeba wstać. No i to za rewelacyjną kasę 5k brutto. Ehh ale się czuję jakbym w mordę dostał.

Chuopijak








